Szef Pentagonu Pete Hegseth nie przebierał w słowach podczas czwartkowej konferencji prasowej. W 19. dniu wojny z Iranem ostro skrytykował europejskich sojuszników, domagając się wdzięczności dla prezydenta Donalda Trumpa za „wyeliminowanie zagrożenia dla świata”. Zapewniał jednocześnie, że konflikt nie zamieni się w kolejną niekończącą się wojnę, a Stany Zjednoczone „trzymają wszystkie karty” w rozgrywce z Teheranem.

REKLAMA

Media tutaj, nie wszystkie, ale znaczna część, chcą, abyście myśleli, zaledwie 19 dni po rozpoczęciu konfliktu, że zmierzamy ku bezkresnej otchłani, wiecznej wojnie lub grzęzawisku. Nic nie może być dalsze od prawdy - podkreślił Hegseth, odpierając zarzuty o brak strategii i przewlekłość działań militarnych.

Szef Pentagonu zapewnił, że administracja Trumpa działa według jasnych celów, kierując się filozofią "America First". Jak zaznaczył, "nasze cele pozostają niezmienne, jeśli chodzi o cel i plan: zniszczyć wyrzutnie rakiet i irańską bazę przemysłowo-obronną, aby nie mogli się odbudować, zniszczyć ich marynarkę wojenną i Iran nigdy nie zdobędzie broni jądrowej". Hegseth z dumą wyliczał pasmo sukcesów militarnych, w tym uderzenia na 7 tysięcy celów w Iranie oraz zniszczenie 120 irańskich okrętów, w tym 11 okrętów podwodnych.

"Niewdzięczni sojusznicy"

Nie zabrakło również odniesień do postawy sojuszników. Hegseth pochwalił Izrael oraz partnerów regionalnych, jednocześnie nie szczędząc gorzkich słów pod adresem Europy.

(Irański reżim) to bezpośrednie zagrożenie dla Ameryki, dla wolności i cywilizacji świata, Bliskiego Wschodu, naszych niewdzięcznych sojuszników w Europie, a nawet część naszej prasy powinna powiedzieć prezydentowi Trumpowi jedno: dziękuję. Dziękuję za odwagę, by powstrzymać to państwo terrorystyczne przed trzymaniem świata jako zakładnika za pomocą pocisków, jednocześnie budując lub próbując zbudować bombę atomową. Dziękuję za wykonywanie pracy wolnego świata - mówił szef Pentagonu.

Hegseth nie ukrywał, że konflikt z Iranem wymaga ogromnych nakładów finansowych. Potwierdził doniesienia o złożeniu wniosku o dodatkowy pakiet środków na wojnę w wysokości około 200 miliardów dolarów. Jak zapewniał, środki te mają zostać przeznaczone na rekordowo szybkie uzupełnienie arsenałów. Jednocześnie winą za obecne niedobory zaawansowanej amunicji obarczył decyzje poprzedniej administracji Joe Bidena, która przekazywała broń Ukrainie.

Sytuacja w Iranie

W trakcie konferencji nie zabrakło również odniesień do działań Izraela, który - według Hegsetha - "realizuje swoje cele", jednak to Stany Zjednoczone "trzymają wszystkie karty" i kontrolują losy Iranu. Pentagon nie wyklucza uderzeń na irańskie instalacje naftowe, jeśli Teheran będzie kontynuował ataki na infrastrukturę energetyczną.

Obok Hegsetha wystąpił przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine, który potwierdził, że siły USA przeprowadziły ataki na proirańskie bojówki w Iraku przy użyciu śmigłowców Apache. Dodał również, że sojusznicy USA na Bliskim Wschodzie korzystają z tych samych maszyn do zwalczania irańskich dronów.

Amerykańska administracja podkreśla, że nie dopuści do powtórki z Iraku czy Afganistanu, a jej działania mają na celu nie tylko bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych, ale całego wolnego świata.