Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew zaprzeczył jakoby Rosja miała prowadzić ostrzał Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. "Kijowskie szumowiny i ich zachodni partnerzy wydają się być gotowi do zaaranżowania nowego Czarnobyla" - napisał na Telegramie. "Nie powinniśmy zapominać, że Unia Europejska również posiada elektrownie jądrowe. Tam też może dojść do wypadku" - dodawał Miedwiediew.

REKLAMA

Dmitrij Miedwiediew w najnowszym wpisie na Telegramie odniósł się do ostrzeliwania Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej sygnałów o tym, że okoliczny teren jest ostrzeliwany.

Według Miedwiediewa, to nie Rosja jest odpowiedzialna za te działania.

"Kijowskie szumowiny i ich zachodni partnerzy wydają się być gotowi do zaaranżowania nowego Czarnobyla. Rakiety i pociski spadają coraz bliżej do reaktora Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i magazynów izotopów radioaktywnych" - napisał na Telegramie.

"Mówią, że to Rosja. To oczywisty nonsens, nawet dla głupiej rusofobicznej publiczności" - dodał.

Jego zdaniem, nawet ONZ w to nie wierzy. "Mówią, że dzieje się to przez przypadek" - napisał.

"Cóż mogę powiedzieć... Nie powinniśmy zapominać, że Unia Europejska również posiada elektrownie jądrowe. Tam też może dojść do wypadku" - podkreślił Miedwiediew.

Dmitrij Miedwiediew regularnie zamieszcza w mediach społecznościowych wpisy, w których krytykuje, atakuje i grozi m.in. głowom różnych państw. Przykładowo po tym, jak Szwecja i Finlandia złożyły wnioski o akcesję do NATO, były prezydent Rosji stwierdził, że "równowaga na Bałtyku musi zostać przywrócona". Ostrzegł, że jego kraj będzie musiał zwiększyć liczbę wojska w rejonie Zatoki Fińskiej.

Przekonywał także, że sankcje na rosyjskie surowce najbardziej szkodzą Europie, straszył powrotem komunizmu na kontynencie, a kanclerza Niemiec Olafa Scholza porównywał do Adolfa Hitlera.

Miedwiediew przekonywał także, że Polska przygotowuje się do inwazji na Ukrainę w celu zajęcia jej zachodnich terytoriów.

Pod koniec lipca wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa zamieścił w mediach społecznościowych dwie mapy. Jedna przedstawia aktualny obszar należący do Ukrainy, a druga - Ukrainę po rozbiorze, w którym rzekomo miałaby brać udział Polska.

Ostatnio natomiast pisał, że Zachód ma długoterminowy plan zniszczenia Rosji.