Nie możemy wykonywać doświadczeń, bo nie mamy wentylacji i specjalnego blatu. Wszystkie odczynniki i inne pomoce naukowe są przeterminowane i przestarzałe - żalą się uczniowie z Zespołu Szkół w Raciechowicach w Małopolsce. Ale od września się to zmieni - dzięki akcji charytatywnej Lepsze Jutro z RMF FM! W ramach tegorocznej edycji do pięciu szkół w różnych regionach kraju trafią supernowoczesne pracownie szkolne. Szkoła w Raciechowicach otrzyma salę chemiczno-biologiczną.

REKLAMA

Kolejnej edycji akcji charytatywnej Lepsze Jutro z RMF FM przyświeca hasło: "Nowoczesna szkoła to lepszy start w przyszłość". Wszystkie placówki, które otrzymają od nas wsparcie, zostały zgłoszone przez Was. Prośba o pomoc dla szkoły w Raciechowicach przyszła od kilku osób. Oto jeden z Waszych wpisów:

Szkoła, której chcę pomóc, to prężnie działająca placówka, ale ze względu na ograniczone możliwości finansowe i wyposażeniowe nie jest w stanie w pełni realizować wielu ciekawych pomysłów zarówno samych uczniów, nauczycieli jak i rodziców. Brakuje m.in. wyposażenia pracowni biologicznej, chemicznej oraz fizycznej, nie ma w szkole warunków, które pozwoliłyby na zrealizowanie wielu ciekawych a jednocześnie programowych doświadczeń, które z pewnością poprawiłyby jakość uczenia w tej wiejskiej szkole.

Postanowiliśmy odwiedzić więc Raciechowice, zajrzeć do malowniczo położonej szkoły, do której przychodzi codziennie około 300 uczniów.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Szkoła w Raciechowicach

Okazuje się, że do podstawówki i gimnazjum uczęszcza wielu pasjonatów - i wcale nie jest to słowo na wyrost - chemii i biologii. Problem jednak w tym, że nie mają oni jak realizować swoich zainteresowań.

Do dyspozycji uczniów są bowiem dwie niekompletne pracownie: chemiczna i biologiczna. W tej pierwszej na ścianach wiszą portrety zasłużonych polskich chemików. Obrazy pamiętające jeszcze słusznie minioną epokę. W rogu sali stoi zamknięta na klucz szafka, która służy za przechowalnię tego, co potrzebne jest przy nauce chemii. Po otwarciu widzimy odrapane etykiety odczynników, stare pełne chemicznego osadu fiolki i jeden moździerz, z którego korzystają wszyscy uczniowie.

Brakuje bardzo wielu rzeczy. Np. podstawowego szkła laboratoryjnego. Mamy stare probówki, które pod wpływem ogrzewania pękają. Mamy też totalnie przestarzałe palniki, które nie nadają się do używania. Zlewki mamy tylko dwie i to w formie kubków czy zwykłych literatek. Brakuje kolb, probówek, szkiełek zegarkowych, szalek Petriego. Jeśli trzeba coś pomieszać przy doświadczeniu, korzystamy z łyżeczki, którą przyniósł do szkoły uczeń - mówi nauczycielka biologii, chemii i przyrody Klaudia Sczygieł.

Podobnie wygląda pracownia biologiczna. Podarte pomoce naukowe z obrazkami zwierząt stoją obok szafy przypominającej PRL-owską meblościankę. Wewnątrz gabloty eksponaty zatopione w formalinie. Na półkach zakurzone wypchane ptaki.

Mamy nadzieję, że te ptaki jak najszybciej stąd wyfruną. Co do pomocy naukowych zatopionych w formalinie - jak widać - tego konserwantu wciąż ubywa, a pojemniki są nieszczelne. Podczas zajęć uczniowie to wszystko wdychają - mówi zafrasowana nauczycielka.

Brakuje tablic dydaktycznych, które podczas nauki biologii są niezbędne. Nauczyciele potrzebują ich, żeby wyjaśnić uczniom pewne procesy czy budowę określonych układów, chociażby w organizmie człowieka.

Te eksponaty pamiętają dzień, w którym ja przyszedłem tu do pracy. A ten dzień to już prehistoria. Dlaczego te materiały dydaktyczne są tak ważne? Powiem tak: w tym roku egzamin z przedmiotów przyrodniczych wypadł najlepiej. To pokazuje jak nasi uczniowie są zaangażowani w naukę - mówi dyrektor szkoły Janusz Włodarczyk.

Co na to sami uczniowie? Kiedy odwiedziliśmy szkołę w Raciechowicach, sami z chęcią podchodzili, żeby opowiedzieć do mikrofonu o tym, czego brakuje w ich pracowni.

W tej sali możemy wykonywać tylko takie doświadczenia jak... spalanie siarki na zapałce. Odczynników jest też zdecydowanie za mało jak na potrzeby szkoły. Wiemy, że to drogi sprzęt. Oprócz tego w sali brakuje zlewu i doprowadzonej wody. Jest bardzo potrzebna chociażby dlatego, żeby umyć sprzęt po doświadczeniach - mówi jeden z uczniów.

To wszystko jednak się zmieni. Oczywiście na lepsze. I to już we wrześniu. Wraz z nowym rokiem szkolnym w podstawówce pojawi się nowa, profesjonalnie wyposażona pracownia chemiczno-biologiczna!

Podobne zmiany czekają także placówki w Morągu na Warmii i Mazurach, gdzie planujemy stworzyć pracownię językową, w Bukowinie na Lubelszczyźnie - gdzie w wyremontowanej sali powstanie nowoczesna sala komputerowa, w Kluczborku na Opolszczyźnie - gdzie pojawi się profesjonalna pracownia matematyczna, a także w Boguszowie-Gorcach na Dolnym Śląsku - tam stworzymy nowoczesną pracownię polonistyczną.