Pięć głównych ziemskich punktów krytycznych może zostać przekroczonych z powodu zmian klimatu – wynika z najnowszego raportu Global Tipping Points Report. Autorzy analizy alarmują, że czas zwołać pilny globalny szczyt w tej sprawie.

REKLAMA
Punkty krytyczne klimatu to punkty bez powrotu; progi, których przekroczenie może prowadzić do znaczącej, samonapędzającej zmiany. Może być ona nieodwracalna.

Raport został opracowany przez międzynarodowy zespół ponad 200 badaczy. To obecnie najbardziej kompleksowa ocena kondycji naszej planety, jaką kiedykolwiek w tej kwestii przeprowadzono.

Wykorzystując dowody z zapisów paleoklimatycznych, obserwacji, teorii i złożonych modeli komputerowych, zidentyfikowano i przeanalizowano 26 potencjalnych punktów krytycznych systemu ziemskiego. Eksperci ostrzegają, że 5 z nich może zostać w najbliższych latach przekroczonych z powodu ocieplenia klimatu. Dotyczy to pokrywy lodowej Grenlandii, lądolodu Antarktydy Zachodniej, raf koralowych, cyrkulacji północnoatlantyckiej, a także regionów wieloletniej zmarzliny.

Co więcej, w momencie kiedy temperatura na świecie przekroczy 1,5 st. Celsjusza - co według prognoz naukowców może nastąpić około 2030 r. - stabilność trzech kolejnych systemów ziemskich może być zagrożona. Przekroczenie jednego punktu krytycznego może wpłynąć na kolejny, powodując efekt domina. Oznacza to, że szkód w środowisku naturalnym może być więcej, będą one także bardziej dotkliwe, zwłaszcza dla ludzi.

W raporcie czytamy, że "punkty krytyczne w świecie przyrody, które wcześniej były uważane za zdarzenia o dużym wpływie i niskim prawdopodobieństwie, szybko stają się zdarzeniami o dużym wpływie i wysokim prawdopodobieństwie".

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, iż mamy do czynienia z systemem klimatycznym, który w znajduje się w dynamicznej równowadze. Z tego powodu zmianę klimatu należy postrzegać nie tylko jako zwyczajny wzrost temperatury, ale przede wszystkim zmianę parametrów kontrolujących funkcjonowanie tego systemu. Jeśli teraz nie wyhamujemy wzrostu temperatury, to potem już wszystko będzie się dziać poza naszą kontrolą, albowiem przekroczenie poszczególnych punktów krytycznych to uruchomienie procesów, które będą same się napędzać - wyjaśnia dr hab. Bogdan H. Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

To nie wystarczy

Skutki przekroczenia negatywnych punktów krytycznych mogą być ogromne. Na przykład załamanie się cyrkulacji prądów w Oceanie Atlantyckim w połączeniu z globalnym ociepleniem może spowodować utratę połowy światowego obszaru uprawy pszenicy i kukurydzy, zbóż stanowiących podstawowy element diety wielu ludzi na świecie.

Z raportu wynika, że osiągnięcie neutralności węglowej dopiero w połowie stulecia nie zapobiegnie efektowi domina i przekraczaniu kolejnych punktów krytycznych. Według autorów dokumentu rządy muszą już teraz teraz stopniowo wycofywać się z paliw kopalnych i emisji związanych z użytkowaniem gruntów.

Co można zrobić?

Autorzy raportu wzywają do organizacji pilnego światowego szczytu w sprawie punktów krytycznych Ziemi, ale mają też inne rekomendacje. Wśród nich jest jak najszybsze wycofanie się z wydobycia paliw kopalnych, wzmocnienie zarządzania adaptacją do zmian klimatu z uwzględnieniem nierówności między państwami, a także pogłębienie wiedzy na temat punktów krytycznych w przyrodzie. Zespół badawczy popiera także apele nawołujące do powstania specjalnego raportu działającego przy ONZ Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu na ten temat.

Jedna z kluczowych rekomendacji dotyczy konieczności wycofania paliw kopalnych i emisji związanych m.in. z rolnictwem już teraz, zatrzymując je na długo przed 2050 roku. Gdy powyższe skonfrontujemy z trwającymi obradami szczytu klimatycznego w Dubaju, gdzie szansa na zapis o porzuceniu paliw kopalnych przynajmniej do 2050 roku jest praktycznie zerowa, trudno o zachowanie szczypty optymizmu. Zdaniem autorów zatrzymanie zagrożeń jest możliwe, ale wymaga pilnych działań na całym świecie. To ostatni dzwonek dla rządzących, aby usiedli do stołu obrad w sprawie ziemskich punktów krytycznych - wskazuje prof. dr hab. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Jest nadzieja

Jest też światełko w tunelu - w analizie Global Tipping Points zauważono, że świat coraz bardziej dostrzega kryzys klimatyczny i zaczyna mu przeciwdziałać, chociażby inwestując w odnawialne źródła energii. Jak zauważają eksperci, istnieją także pozytywne punkty krytyczne, które oddziałują na siebie - jeden może wywoływać kolejne, a to pomoże złagodzić skutki globalnego ocieplenia.