"To dopiero drugie czytanie prezydenckich projektów ustaw o KRS i SN. Spokojnie można jeszcze wprowadzić do nich poprawki, zmiany i korekty na dalszym etapie prac parlamentarnych - w Sejmie, a także później w Senacie" - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Wyraził jednocześnie nadzieję, że projekty reformujące sądownictwo niebawem zostaną uchwalone, podpisane przez prezydenta Andrzeja Dudę i "będą już obowiązywały".

REKLAMA

Podczas środowych prac sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym posłowie PiS przedłożyli 35 poprawek do projektu, komisja zaaprobowała dotychczas kilka z nich.

Wcześniej, we wtorek, komisja sprawiedliwości opowiedziała się za uchwaleniem projektu prezydenta Andrzeja Dudy ws. Krajowej Rady Sądownictwa - wraz ze wszystkimi siedmioma poprawkami zgłoszonymi przez PiS.

W trakcie prac komisji prezydenta reprezentowała m.in. jego doradczyni Zofia Romaszewska. Romaszewska, pytana w Sejmie przez dziennikarzy o ocenę poprawek zgłaszanych przez PiS do projektu o SN, oceniła, że są one "fatalne" i "nie do zaakceptowania". Stwierdziła jednocześnie, że zaproponowane zmiany do projektu ustawy o KRS są "w porządku".

W wieczornej rozmowie z TVP Info Karczewski podkreślił, że bardzo cieszy go pozytywny stosunek prezydenckiej doradczyni do poprawionego projektu noweli o KRS, bo tym samym "już mamy jedną ustawę, można powiedzieć, za sobą".

Choć też (...) mamy przed sobą jeszcze proces legislacyjny. To jest dopiero drugie czytanie, więc spokojnie tu jeszcze można wprowadzić poprawki, zmiany, korekty, więc możemy rozmawiać i będziemy rozmawiać. Również (...) te projekty, już uchwalone, trafią do Senatu, (gdzie) też jest miejsce na zadumę, refleksję i możliwe zmiany - mówił marszałek Senatu.

Odnosząc się do słów lidera PO Grzegorza Schetyny, który wyraził nadzieję, że prezydent zawetuje ustawy o KRS i SN, Karczewski dodał, że jest przekonany, że reforma sądownictwa zostanie dokończona, ponieważ "wszyscy wiemy o tym, że społeczeństwo naprawdę (jej) oczekuje".

80 proc. społeczeństwa jest za tym, żeby wprowadzić zmiany, źle ocenia wymiar sprawiedliwości i chce tych zmian, tak że naszym obowiązkiem (...) jest to, żeby to zrobić - przekonywał.

(adap)