Przedterminowe wybory prezydenta Rzeszowa wyznaczono na niedzielę, 9 maja 2021 r. - wynika z rozporządzenia premiera opublikowanego w Dzienniku Ustaw, które w sobotę weszło w życie.

REKLAMA

Chodzi o rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 11 marca 2021 r. w sprawie przedterminowych wyborów prezydenta miasta Rzeszowa w województwie podkarpackim.

Przedterminowe wybory na prezydenta Rzeszowa są konieczne, ponieważ 10 lutego br. z powodów zdrowotnych rezygnację złożył wieloletni prezydent miasta Tadeusz Ferenc.

W związku z wygaśnięciem mandatu prezydenta miasta przeprowadza się wybory przedterminowe. Datę wyborów wyznacza w drodze rozporządzenia premier po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej. Przepisy stanowią, że wybory zarządza się i przeprowadza w ciągu 90 dni od daty wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu.

W opublikowanym w piątek, w Dzienniku Ustaw, rozporządzeniu data przedterminowych wyborów na prezydenta Rzeszowa została wyznaczona na niedzielę, 9 maja.

Do rozporządzenia dołączono kalendarz wyborczy określający dni, w których upływają terminy wykonania czynności wyborczych. Zgodnie z nim w dniu wejścia w życie rozporządzenia należy podać do publicznej wiadomości, w formie obwieszczenia Wojewody, rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie przedterminowych wyborów prezydenta miasta Rzeszowa w województwie podkarpackim.

Ponadto, do 30 marca należy zawiadomić komisarza wyborczego o utworzeniu komitetu wyborczego; do 1 kwietnia 2021 r. ma nastąpić powołanie przez komisarza wyborczego miejskiej komisji wyborczej; do północy 16 kwietnia jest czas na zgłaszanie miejskiej komisji wyborczej kandydatów na prezydenta miasta.

Podanie do publicznej wiadomości, w drodze: rozplakatowania, obwieszczenia miejskiej komisji wyborczej o zarejestrowanych kandydatach na prezydenta miasta, powinno nastąpić do 26 kwietnia.

Kampania wyborcza ma potrwać do północy, 7 maja br., a głosowanie odbędzie się 9 maja br. w godz. 7.00-21.00.

W przypadku wygaśnięcia mandatu prezydenta miasta przed upływem kadencji jego funkcję, do czasu objęcia obowiązków przez nowo wybranego prezydenta, pełni osoba wyznaczona przez premiera.

Kto powalczy o stanowisko prezydenta Rzeszowa?

Tadeusz Ferenc, w przeszłości związany z SLD, składając rezygnację wskazał nieoczekiwanie na swojego następcę polityka Solidarnej Polski, wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła. Jego start poparły już władze Solidarnej Polski.

W piątek sekretarz Podkarpackiej Rada Regionalnej PiS i poseł PiS Andrzej Szlachta poinformował, że Rada wyraziła zdecydowane poparcie dla kandydatury obecnej wojewodzie Ewie Leniart w przedterminowych wyborach prezydenta Rzeszowa.

NIE PRZEGAP: Ewa Leniart oficjalnie kandydatką na prezydenta Rzeszowa

Zamiar kandydowania ogłosili już, oprócz Marcina Warchoła i Ewy Leniart, także: poseł Konfederacji z okręgu rzeszowskiego Grzegorz Braun, były poseł Kukiz'15 Maciej Masłowski, a PSL zaproponowało kandydaturę lokalnego działacza (prezesa spółdzielni mieszkaniowej "Zodiak") Edwarda Słupka.

W czwartek, wspierający byłego prezydenta Tadeusza Ferenca, klub radnych "Rozwój Rzeszowa" zaproponował kandydaturę swojego przewodniczącego Konrada Fijołka, polityka wcześniej związanego z SLD. Także Koalicja Obywatelska ma wyłonić swojego kandydata na prezydenta Rzeszowa. Mam nadzieję, że uda się już w przyszłym tygodniu zaprezentować wspólnego kandydata na prezydenta Rzeszowa - powiedział dziś gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM Borys Budka. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej podkreślał, że jest "po bardzo dobrych rozmowach i z ruchami miejskimi, organizacjami w Rzeszowie i samorządowcami". Jestem wielkim optymistą co do tego, co być może już w poniedziałek (zostanie ogłoszone - przyp. RMF FM) - dodał. Będziemy stawiać na samorządowca, bo nie ma innego wyjścia. Rzeszowianie, rzeszowianki potrzebują prezydenta, który jest gospodarzem, a nie politykiem przywiezionym w teczce z Warszawy - stwierdził.

22 marca Porozumienie Jarosława Gowina ma ogłosi swego kandydata, który zostanie wyłoniony w wewnętrznych prawyborach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Budka o słowach Dworczyka: Trzeba mieć wyjątkowy tupet, żeby żądać od nas przeprosin