Prezydent USA Donald Trump poinformował, że amerykańskie siły przeprowadziły potężne bombardowanie na irańskiej wyspie Chark w Zatoce Perskiej, niszcząc - jak stwierdził - wszystkie znajdujące się tam cele militarne. Według Trumpa był to jeden z najsilniejszych ataków powietrznych w historii regionu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Amerykański prezydent przekazał w serwisie Truth Social, że operację przeprowadziło United States Central Command na jego bezpośredni rozkaz. Podkreślił, że uderzenia objęły wyłącznie obiekty wojskowe na wyspie, określanej przez niego jako "irańska perła w koronie".
Trump zaznaczył jednocześnie, że Stany Zjednoczone "ze względów przyzwoitości" nie zniszczyły infrastruktury naftowej na wyspie, która jest kluczowym punktem eksportu irańskiej ropy. Ostrzegł jednak, że decyzja ta może zostać zmieniona, jeśli Iran będzie próbował utrudniać żeglugę przez Cieśnina Ormuz - strategiczny szlak transportu ropy.
Prezydent USA ocenił też, że Iran nie ma możliwości skutecznej obrony przed amerykańskimi uderzeniami i wezwał irańskie wojsko do złożenia broni. Według niego dalszy opór jedynie pogłębi straty kraju.
W rozmowie z dziennikarzami Trump powiedział, że sytuacja militarna rozwija się korzystnie dla USA, a działania wojskowe - prowadzone przez Stany Zjednoczone i Izrael od 28 lutego - przebiegają szybciej, niż planowano. Zapowiedział również, że wkrótce amerykańskie siły rozpoczną eskortowanie tankowców przez zablokowaną przez Iran cieśninę Ormuz.
Wyspa Chark ma kluczowe znaczenie dla irańskiej gospodarki. Według mediów przez jej terminale przeładowuje się około 95 proc. ropy przeznaczonej na eksport z Iranu.
Irańska agencja Fars przekazała w sobotę, powołując się na źródła terenowe, że na wyspie słyszano 15 eksplozji, ale "żadna infrastruktura naftowa nie została uszkodzona".
Fars podała, że "wróg próbował uszkodzić" systemy obrony armii, bazę marynarki wojennej, wieżę kontrolną lotniska oraz hangar śmigłowców Continental Shelf Oil Company.
W osobnym wpisie Trump oskarżył Teheran o plany przejęcia kontroli nad całym Bliskim Wschodem i zniszczenia Izrael. Jak stwierdził, te plany są już "martwe", podobnie jak - w jego ocenie - potencjał samego Iranu.
"Iran miał w planach przejęcie całego Bliskiego Wschodu i całkowite unicestwienie Izraela. TAK JAK SAM IRAN, TE PLANY TERAZ SĄ MARTWE. Prezydent DONALD J. TRUMP" - napisał prezydent w swoim serwisie Truth Social.
Przywódca przyznał także, że cele USA i Izraela wobec Iranu mogą się częściowo różnić, choć - jak podkreślił - utrzymuje częsty kontakt z premierem Benjamin Netanjahu.