Na terenie lotniska w azerskiej Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej spadł irański dron - informuje ministerstwo spraw zagranicznych Azerbejdżanu. Resort dyplomacji w Baku wezwał irańskiego ambasadora na dywanik i zastrzegł sobie prawo do podjęcia "odpowiednich środków odwetowych".
- Irańskie drony spadły na terenie azerskiej republiki autonomicznej.
- Jeden z bezzałogowców uderzył w budynek terminala na lokalnym lotnisku.
- Baku zastrzega sobie prawo do podjęcia "odpowiednich środków odwetowych".
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Reuters jako pierwszy poinformował, powołując się na źródło bliskie rządowi Azerbejdżanu, że na terenie lotniska w Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej, stanowiącej azerską eksklawę oddzieloną przez terytorium Armenii, spadły drony "lecące z kierunku Iranu".
Agencja podała, że na terenie portu lotniczego, znajdującego się około 10 kilometrów od granicy z Iranem, wybuchł pożar.
An Iranian drone struck Nakhchivan in Azerbaijan.This is a first, and Azerbaijan will not take this lighty. pic.twitter.com/7Yov1nUx4Z
Osint613March 5, 2026
Doniesienia Reutersa potwierdziło ministerstwo spraw zagranicznych Azerbejdżanu, informując w komunikacie, że "około południa (czasu lokalnego) 5 marca z terytorium Islamskiej Republiki Iranu przeprowadzono ataki dronów na Nachiczewańską Republikę Autonomiczną Republiki Azerbejdżanu".
Azerskie MSZ informuje, że jeden z bezzałogowców uderzył w budynek terminala, natomiast drugi spadł w pobliżu budynku szkoły w miejscowości Szakarabad. Ranne zostały dwie osoby.
"Stanowczo potępiamy te ataki dronów przeprowadzone z terytorium Islamskiej Republiki Iranu, które doprowadziły do uszkodzenia budynku lotniska oraz obrażeń u dwóch cywilów" - zaznaczono w oświadczeniu. "Atak stanowi naruszenie norm i zasad prawa międzynarodowego oraz przyczynia się do wzrostu napięć w regionie" - dodano.
Baku domaga się od Teheranu niezwłocznych wyjaśnień w tej sprawie i "podjęcia pilnych działań, które sprawią, że podobne ataki nie powtórzą się w przyszłości". Wiadomo, że na dywanik do azerskiego MSZ został wezwany irański ambasador.
"Strona azerbejdżańska zastrzega sobie prawo do podjęcia odpowiednich środków odwetowych" - informuje ministerstwo spraw zagranicznych Azerbejdżanu.