Mieszkańcy i władze gminy Marklowice na Śląsku nie kryją zaskoczenia wczorajszą decyzją, że w najbliższych wyborach prezydenckich głosy będzie można tam oddawać wyłącznie korespondencyjnie. Uchwałę w tej sprawie podjęła Państwowa Komisja Wyborcza, ale takie rozwiązanie rekomendował minister zdrowia, analizując panującą tam sytuację epidemiczną.

REKLAMA

Marklowice to nieco ponad 4 tysiące wyborców i 77 zachorowań. Stąd zaskoczenie, bo jak usłyszał dziś od wójta reporter RMF FM Marcin Buczek - w sąsiednich gminach, mieszkańców jest tylko nieco więcej, za to zakażonych ponad dwa razy tyle, co na ternie Marklowic. Poza tym wójt dowiedział się z telewizji, że w jego gminie będzie tylko korespondencyjne głosowanie. Zaskoczenia i oburzenia na forach społecznościowych nie kryją też mieszkańcy Marklowic.

Sama decyzja o głosowaniu korespondencyjnym, choć dotyczy wszystkich, nie oznacza automatycznego przekazania takiego pakietu. Trzeba jeszcze chęć korespondencyjnego głosowania zadeklarować w gminie. Forma jest dowolna - ustnie, telefonicznie, mailem czy SMS-em. Ale trzeba to zrobić w nieprzekraczalnym terminie do 24 czerwca. Ci którzy są na kwarantannie mają czas do 26 czerwca. Bez złożenia takiej deklaracji - głosowanie będzie niemożliwe.