Nieudany początek polskiej drużyny na Euro 2012! Gospodarze nie potrafili wykorzystać swojej szansy! Polskim piłkarzom zabrakło kondycji fizycznej! Główne francuskie dzienniki - "Le Fiagro", "Liberation" i "Le Monde" - krytykują grę biało-czerwonych podczas pojedynku z Grecją (1:1).

REKLAMA

Francuska prasa podkreśla, że po pierwszej bramce zdobytej przez Roberta Lewandowskiego i czerwonej kartce dla greckiego zawodnika, polscy piłkarze byli już pewni zwycięstwa i "spoczęli na laurach". Przestali grać dynamicznie, brakowało im precyzji i woli walki, szybko zaczęli sprawiać wrażenie bardzo zmęczonych.

Paryscy komentatorzy są zgodni, że bohaterem meczu był Przemyslaw Tytoń, który uchronił naszą drużynę przed klęską. Polskę ocalił bramkarz z ławki rezerwowych - podkreśla "Le Monde", który dodaje, że wprawdzie "w pierwszej połowie Polacy dominowali, to w drugiej znaleźli się nagle na skraju przepaści".

Dziennik "Liberation" nazywa pojedynek Polska - Grecja "szalonym meczem". Miejmy nadzieję, że to niezwykle spotkanie nada ton całym mistrzostwom - komentuje gazeta. Podobny komentarz - choć nieco bardziej umiarkowany - czytamy na stronach internetowych dziennika "Le Monde". Jeżeli całe mistrzostwa Europy będą przypominać ten pierwszy mecz, to możemy spodziewać się dużych emocji i ciągle zmieniającej się sytuacji na boisku. Choć niekoniecznie spektakularnej gry (...) W ciągu ponad 90 minut polscy piłkarze zaznali euforii, później zwątpienia, a w końcu zeszli z murawy pełni wątpliwości. Grecy natomiast, którzy mieli na początku spuszczone głowy, wywalczyli remis, a nawet o mały włos nie wygrali - komentuje "Le Monde". Według tej gazety drugim bohaterem meczu był grecki napastnik Dimitris Salpingidis, który wykorzystał niezdecydowanie i brak koncentracji Szczęsnego i strzelił wymarzonego gola.

Nadsekwańskie media obawiają się jednak, że jeżeli biało-czerwoni nadal będą grać tak nierówno, to odpadną, co zepsuje atmosferę na polskich stadionach.

Francuskie gazety krytykują również sędziego, który według nich popełnił skandaliczne błędy. Dziennik "Le Monde twierdzi, że grecki obrońca Sokratis został np. usunięty z boiska za błąd, którego nie popełnił. A to zmieniło przebieg całego meczu.

Komentarze w podobnym tonie pojawią się także w innych europejskich mediach. Austriaccy twierdzą na przykład, że po remisie z Grekami polska reprezentacja nie ma szans pokonać przebojowych Rosjan. Mecz Polska - Grecja rozczarował - przyznał komentator sportowy Christian Wagner. Jeśli będzie tak dalej, to Polaków czeka ten sam los co naszych reprezentantów przed czterema laty - ostrzegł, przypominając, że Austriacy, którzy współorganizowali ME 2008, reprezentowali tak żałosny poziom, że nie zdołali nawet wyjść ze swojej grupy.

Po bardzo dramatycznym meczu podopieczni Franciszka Smudy zremisowali z Grekami 1:1 w meczu otwarcia Euro 2012. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Robert Lewandowski, wyrównał Dimitris Salpingidis. Chwile grozy kibice przeżyli w drugiej połowie, kiedy czerwoną kartkę zobaczył Wojciech Szczęsny, a sędzia podyktował rzut karny dla Greków. Strzał Salpingidisa wybronił Przemysław Tytoń.