Papież powiedział w sobotę telewizji włoskich biskupów, że zamachy w Paryżu są "nieludzkie". W telefonicznej rozmowie ze stacją TV2000 łamiącym się głosem podkreślił, że nie ma usprawiedliwienia dla tego, co się wydarzyło. Franciszek oświadczył: "Jestem poruszony i zasmucony. Nie rozumiem tego, ale takie rzeczy, które zrobili ludzie, trudno zrozumieć".Franciszek oświadczył: "Jestem poruszony i zasmucony. Nie rozumiem tego, ale takie rzeczy, które zrobili ludzie, trudno zrozumieć".

REKLAMA

Dlatego jestem poruszony, pogrążony w bólu i modlę się. Jestem bardzo blisko z narodem francuskim, tak umiłowanym, jestem blisko z rodzinami ofiar i modlę się za wszystkich - mówił papież. Franciszek na uwagę dziennikarza, że obecną sytuację na świecie nazywa "trzecią wojną światową w kawałkach", stwierdził: "To jest kawałek, nie ma usprawiedliwienia dla takich rzeczy".

WYDARZENIA W PARYŻU. RELACJA MINUTA PO MINUCIE


Na pytanie "czy nie ma mowy o usprawiedliwieniu religijnym" papież odparł: "Religijne jest ludzkie. A to nie jest ludzkie. Dlatego jestem blisko całej Francji, którą tak kocham". Wcześniej papież potępił zamachy i nazwał je "straszliwymi" w telegramie do arcybiskupa stolicy Francji kardynała Andre Vingt-Trois. Przemoc niczego nie rozwiązuje - podkreślił.

W rozpowszechnionej przez Watykan depeszy Franciszek zapewnił, że modli się do Boga o to, by "zainspirował myśli pokoju i solidarności". Dodał, że przyłącza się do cierpienia rodzin dotkniętych dramatem i do bólu narodu francuskiego.Telegram wystosował w imieniu Franciszka watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin.

Co najmniej 128 osób zginęło, a około 200 zostało rannych w serii zamachów terrorystycznych w Paryżu przeprowadzonych w piątek wieczorem przez co najmniej ośmiu zamachowców.