Parlament Europejski przegłosował rezolucję w sprawie polskiego KPO. Za głosowało 411 eurodeputowanych, przeciw - 129. Od głosu wstrzymało się 31 osób. Jak donosi nasza korespondentka w Brukseli, w dokumencie europarlament wyraża niepokój z powodu zaakceptowania przez Komisję Europejską polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Tłumaczy to tym, że wciąż nie rozwiązana została kwestia problemów z praworządnością.

REKLAMA

Przyjęta przez europarlament rezolucja wzywa Komisję Europejską, żeby nie dokonywała płatności z KPO na rzecz Polski do czasu pełnego wdrożenia wszystkich wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczących Sądu Najwyższego i systemu ds. sędziów. W ten sposób PE chce wymusić surową ocenę wypełniania przez polskie władze warunków, dotyczących między innymi likwidacji Izby Dyscyplinarnej.

Podobne wezwanie eurodeputowani formułują wobec Rady UE, która powinna zatwierdzić polski KPO 17 czerwca.

Rezolucja PE to przede wszystkim presja na unijne instytucje. Nie ma charakteru prawnie wiążącego.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego - co w niej jest

W rezolucji PE "wyraża głębokie poważne zaniepokojenie w związku z pozytywną oceną przez Komisję planu odbudowy i zwiększenia odporności Polski z dnia 1 czerwca 2022 roku". Chodzi o to, że zdaniem PE utrzymują się w Polsce problemy z praworządnością.

PE ostrzega, że "nie można dokonywać płatności na rzecz Polski do czasu pełnego wdrożenia wszystkich wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka". Chodzi o orzeczenia dotyczące SN i systemu dyscyplinarnego sędziów. To surowsze warunki niż te zapisane w kamieniach milowych. Jest to także ostrzeżenie pod adresem KE.

PE też ubolewa nad tym, że kamienie milowe "nie przewidują natychmiastowego przywrócenia wszystkich sędziów bezprawnie zawieszonych". Przypomnimy, że w wynegocjowanych przez KE i Polskę pierwszych kamieniach milowych jest mowa tylko o zagwarantowaniu tym sędziom procedury odwoławczej. Procedura nie jest szybka i dopiero pod koniec przyszłego roku KE ma zweryfikować jej wykonanie. Kamienie milowe nie mówią też wprost o realizacji orzeczeń TSUE, a tym bardziej Trybunału Praw Człowieka.

Ursula von der Leyen twardo o KPO: Najpierw kamienie milowe, a potem środki

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas pobytu w Polsce 2 czerwca przedstawiła warunki, które Polska musi spełnić, by dostać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Płatności będą zależały od spełnienia przez Polskę tzw. kamieni milowych, takich jak likwidacja Izby Dyscyplinarnej, reforma systemu dyscyplinującego sędziów oraz przywrócenie do orzekania już zwolnionych sędziów.