Na odcinku frontu w południowo-wschodniej Ukrainie nastąpiła zmiana - do inicjatywy przeszły siły ukraińskie, od początku lutego prowadząc kontrofensywę. W działaniach uczestniczą m.in. elitarne jednostki Wojsk Powietrznodesantowych. Z jakim skutkiem?

REKLAMA

  • Ukraińcy prowadzą kontrofensywę na południowym wschodzie kraju.
  • W działania na granicy obwodów dniepropietrowskiego i zaporoskiego zaangażowane są elitarne jednostki.
  • Jakie są dotychczasowe skutki ofensywy wojsk Kijowa? Piszemy o tym w poniższym artykule.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Luty przyniósł serię ukraińskich działań zaczepnych na granicy obwodów dniepropietrowskiego i zaporoskiego na południu kraju. Choć przedstawiciele Sił Zbrojnych Ukrainy początkowo zapewniali, że nie jest to kontrofensywa, a jedynie działania rozpoznawcze, w ramach których próbowano wykryć rosyjskie grupy dywersyjne i infiltracyjne, szybko stało się jasne, że ruchy ukraińskich wojsk mają znacznie bardziej ofensywny charakter.

Świadczy o tym chociażby fakt, że w kontrofensywie biorą udział elitarne jednostki powietrznodesantowe Sił Zbrojnych Ukrainy - 82. Samodzielna Brygada Desantowo-Szturmowa i 95. Samodzielna Brygada Desantowo-Szturmowa. Ich głównym zadaniem - jak piszą ukraińskie media - jest całkowite rozbicie rosyjskich zgrupowań i wypchnięcie ich poza administracyjne granice obwodu dniepropietrowskiego.

Po zakończonym sporym sukcesem - głównie na skutek problemów Rosjan z łącznością - pierwszym tygodniu kontrofensywy, w drugim tygodniu tempo działań zaczepnych sił ukraińskich uległo na większości odcinków spowolnieniu. Rosyjskie dowództwo "rzuciło" do walki oddziały odwodowe, w rejon starć przerzucono także oddziały dronowe elitarnej grupy Rubikon. Gdzieniegdzie Rosjanie zaczęli kontratakować.

Kijów twierdzi, że mimo silnego oporu Rosjan i wprowadzenia przez nich rezerw do walki, ukraińskie jednostki desantowo-szturmowe utrzymują wysokie tempo działań - skutecznie odpierają rosyjskie kontrataki, jednocześnie przesuwając linię frontu.

Dotychczasowe efekty kontrofensywy to odzyskanie kilkuset kilometrów kwadratowych i oczyszczenie tych obszarów z rosyjskich grup dywersyjno-rozpoznawczych. Ukraińskie media piszą, że żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy systematycznie umacniają swoją pozycję w regionie.

Naczelny dowódca informuje

Głos w sprawie ukraińskiej kontrofensywy na południu zabrał w poniedziałek naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski, informując, że od końca stycznia jego wojska odbiły z rąk Rosjan ponad 400 kilometrów kwadratowych terytorium i wyzwoliły osiem miejscowości (dla porównania, powierzchnia Warszawy wynosi 527 kilometrów kwadratowych).

Szef ukraińskiej armii wyjaśnił, że odzyskano kontrolę nad terenami na tzw. odcinku ołeksandriwskim frontu, który leży na styku obwodów: donieckiego, zaporoskiego i dniepropietrowskiego. Sytuacja na tym odcinku jest trudna. Przeciwnik kontynuuje presję, aktywnie wykorzystuje do infiltracji małe grupy szturmowe, stosuje artylerię, środki bezzałogowe, miejscami także broń pancerną - powiedział. Jednak nasi żołnierze nie tylko utrzymują obronę, ale również skutecznie działają w operacji ofensywnej - dodał.

Gen. Syrski wyróżnił przede wszystkim żołnierzy wspomnianych już dwóch brygad desantowo szturmowych, chwaląc ich za odwagę, wytrwałość i profesjonalizm w boju.

Nasz plan pozostaje niezmienny: skuteczna realizacja postawionych zadań przy maksymalnym zachowaniu życia i zdrowia naszych obrońców i obrończyń, wzmocnienie zdolności obronnych oraz rozwijanie potencjału na każdym odcinku frontu. Pracujemy systemowo i zgodnie, aby wyzwolić ukraińską ziemię - zapewnił.