W miejscowości Odincowo, która znajduje się między rezydencją Władimira Putina w Nowo Ogariowie a moskiewskim lotniskiem Wnukowo, doszło wczoraj wieczorem do dużego pożaru. Dym był widoczny z odległości kilku kilometrów.

REKLAMA

Tak naprawdę nie wiadomo, co znajdowało się w budynku, który stanął w ogniu. Telegramowy kanał Baza stwierdził, że magazyn należał do przedsiębiorstwa piwnego. Z kolei kanał Mash przekazał, że do pożaru doszło na placu budowy jednego z lokalnych osiedli.

Inny z kanałów na Telegramie - Shot - poinformował, że okoliczni mieszkańcy słyszeli odgłosy eksplozji. Inne źródła jednak nie potwierdziły tych doniesień.

Kanał związany z rosyjską opozycjonistką Ksenią Sobczak przekazał, że mieszkańcy Odincowa zgłaszali ostry zapach spalonej gumy i niewielkie wybuchy dochodzące ze strefy objętej pożarem.

Przedstawiciele Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych z obwodu moskiewskiego powiedzieli dziennikarzom agencji RIA Nowosti, że doszło do pożaru magazynu o powierzchni 2000 metrów kwadratowych.

Przekazano ponadto, że ogień jeszcze przed północą został ugaszony i nikomu nic się nie stało.

Kanał Baza jest innego zdania. Jego zdaniem, powierzchnia pożaru wyniosła 2800 metrów kwadratowych, a ranny został jeden z ochroniarzy. Mężczyznę ze złamaniami żeber przetransportowano do szpitala.

Jak pisze agencja Reutera, powołując się na rosyjską TASS, magazyn znajduje się w odległości ok. 6,5 km od rezydencji Władimira Putina w Nowo Ogariowie.

W tym tygodniu rosyjskie władze informowały o dwóch atakach dronów na Moskwę, utrzymując, tak jak w przypadkach wcześniejszych ataków, że dokonały ich siły ukraińskie. Kijów oficjalnie tego nie potwierdza.