Dopiero na wezwanie komisji hazardowej pojawi się w Sejmie Mirosław Drzewiecki - ustaliła nieoficjalnie reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska. Na razie "Miro" - były minister sportu i bohater afery hazardowej - przebywa na Florydzie. Z oczu zniknął dziennikarzom kilka tygodni temu, tuż po konferencji prasowej, na której podał się do dymisji.

REKLAMA

Co czeka Drzewieckiego w Polsce, kiedy już zdecyduje się na powrót? W szeregach Platformy nie będzie żadnych żądań co do odejścia Drzewieckiego z partii czy klubu. Nie będzie też żadnych wniosków o zawieszenie. Politycy PO przekonują, że były minister sportu oberwał przypadkiem i niesprawiedliwie i tej linii będą się trzymać, choć przed mikrofonami wypowiadają się niechętnie. Osoba Mira wciąż sprawia, że w klubie atmosfera robi się bardziej posępna niż waleczna.

Te niewesołe nastroje widać też w ekipie Donalda Tuska po pracy - na boisku, gdzie dotąd najczęściej się spotykali. Premier, co prawda, gra, ale jego dawny zespół - gorzej. Grzegorz Schetyna ma kłopoty z kręgosłupem, Sławomir Nowak - z kolanem, do pełnej formy nie doszedł nawet jeden z niewielu ocalonych z niedawnej czystki w kancelarii premiera Igor Ostachowicz, który w tej chwili jest najbliższym współpracownikiem premiera.

Były najbliższy współpracownik, czyli były wicepremier Grzegorz Schetyna, rzucił się w wir pracy. Sejmowej.