Szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier wezwał Rosję do interwencji na rzecz uwolnienia wojskowych obserwatorów OBWE uprowadzonych na wschodniej Ukrainie przez prorosyjskich separatystów - podał tygodnik "Der Spiegel". W Słowiańsku porwano autobus z trzema Niemcami, Polakiem, Czechem, Szwedem, Duńczykiem oraz niemieckim tłumaczem.

REKLAMA

Szef niemieckiej dyplomacji rozmawiał telefonicznie z szefem rosyjskiego MSZ-tu Siergiejem Ławrowem. Jak informuje "Der Spiegel", Frank-Walter Steinmeier wyraził zaniepokojenie z powodu incydentu. Wieczorem wysokiej rangi przedstawiciel MSZ zwrócił się w tej sprawie do ambasady Rosji w Berlinie.

Separatyści zarzucają członkom misji prowadzenie działalności szpiegowskiej. Ich przywódca, samozwańczy burmistrz Słowiańska Wiaczesław Ponomariow powiedział, że zatrzymani są "jeńcami wojennymi". Oskarżył ich o przygotowywanie aktów sabotażu.

Zapowiedział, że porwani wkrótce mogą zostać uwolnieni. Jednak Bundeswehra nie nawiązała dotąd kontaktu z obserwatorami. Podejmowane są próby dodzwonienia się na komórki porwanych osób, jednak dotychczas nie dały one rezultatów - powiedział rzecznik niemieckiego ministerstwa.

Rozmowy z separatystami prowadzone są za pośrednictwem Niemiec, ponieważ uprowadzeni są członkami bilateralnej misji podjętej pod kierownictwem centrum weryfikacyjnego Bundeswehry na zaproszenie ukraińskiego rządu.

OBWE poinformowała w piątek wieczorem, że jej misja na Ukrainie jest kontynuowana.

(j.)