Polska z negocjacji unijnych nie wychodzi wzmocniona, tylko wychodzi ośmieszona, z jednym partnerem, Węgrami, których pozycja w UE też jest bardzo słaba - powiedział europoseł, lider Wiosny Robert Biedroń. Jak dodał, zachowanie polskiego premiera komentowano przed szczytem, porównując je do Don Kichota i jego walki z wiatrakami „Morawiecki siada na osła w gumofilcach i pędzi przeciwko wiatrakom”.

REKLAMA

Europoseł Robert Biedroń, który był w piątek gościem programu Onet Rano, mówił, że w Parlamencie Europejskim przed szczytem UE w sprawie budżetu "wszyscy mieli wrażenie, że powstaje kolejny rozdział książki o Don Kichocie i Sancho Pansie". Że to jest walka z wiatrakami, a Morawiecki siada na osła w gumofilcach i pędzi przeciwko wiatrakom, bo to była straceńcza walka z wiatrakami - powiedział Biedroń.

Ale kto miękiszonem wojuje, ten od miękiszona ginie, tak też się stało - dodał polityk w rozmowie z Onetem.

Przypomniał, że "już 21 lipca skończyły się negocjacje, nikt ich otwierać nie chciał", ale na szczęście "rozsądek liderek i liderów Unii uratował budżet dla Polski".

Polska na pewno z tych negocjacji nie wychodzi wzmocniona, wychodzimy ośmieszeni, wychodzimy osłabieni, wychodzimy z jednym partnerem, Węgrami, których pozycja w UE też jest bardzo słaba. Takich negocjacji w historii, odkąd jesteśmy w UE, Polska jeszcze nie prowadziła.
ocenił Biedroń.


Kompromis ws. mechanizmu "pieniądze za praworządność"

Polska i Węgry zrezygnowały z zawetowania nowego unijnego budżetu: przywódcy państw UE zawarli na szczycie w Brukseli kompromisowe porozumienie ws. mechanizmu "pieniądze za praworządność".

Zgodnie z wypracowanym kompromisem, uzależnienie wypłat unijnych funduszy od przestrzegania zasad państwa prawa zostaje utrzymane, szefowie państw i rządów Unii przyjęli jednak - niewiążącą prawnie - deklarację szczytu UE, która m.in. odkłada stosowanie mechanizmu "pieniądze za praworządność" o co najmniej dwa lata.

Kolejny z zapisów stanowi natomiast, że samo ustalenie, że doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu blokowania środków finansowych dla państw członkowskich.

Jak informował premier Mateusz Morawiecki, na mocy konkluzji Komisja Europejska zobowiązuje się do przełożenia ich zapisów na legislację i do stosowania rozporządzenia w sprawie warunkowości wyłącznie, kiedy będzie ono zgodne z konkluzjami.

Kompromis oznacza, że od stycznia 2021 obowiązywać będzie unijny budżet na lata 2021-27, a w ciągu pół roku uruchomiony powinien zostać Fundusz Odbudowy, który ma pomóc unijnym gospodarkom w pokonaniu kryzysu wywołanego przez pandemię koronawirusa.

W ramach tego finansowego pakietu Polska dostanie w ciągu najbliższych siedmiu lat ponad 172 mld euro.

ZOBACZ RELACJĘ z unijnego szczytu w Brukseli>>>