Test się udał, termin startu zostaje jednak przesunięty - tak można streścić komunikat NASA po wczorajszej próbie generalnej rakiety SLS i pojazdu Orion, które mają umożliwić pierwszą od ponad pół wieku załogową misję wokół Księżyca. Próbę przeprowadzono na stanowisku startowym w Centrum Kosmicznym Kennedy’ego na Florydzie. Test polegał na pełnym tankowaniu skroplonego paliwa do zbiorników rakiety SLS (Space Launch System), przeprowadzeniu operacji zamknięcia kapsuły Orion oraz bezpiecznym opróżnieniu rakiety z paliwa. Całość miała na celu wykrycie i wyeliminowanie ewentualnych usterek przed właściwym startem. I faktycznie doszło do wycieku ciekłego wodoru, z którym NASA nie była w stanie sobie poradzić.

REKLAMA

  • Test generalny rakiety SLS i kapsuły Orion zakończył się wyciekiem ciekłego wodoru.
  • Zimno i problemy techniczne opóźniły i utrudniły przebieg testu.
  • Najwcześniejszy możliwy termin startu Artemis II to marzec 2026 roku.
  • Załoga może tymczasowo opuścić kwarantannę, do której wróci przed nową datą startu.

Zimno, wycieki i walka z czasem – kulisy problemów podczas testu

Przygotowania do testu rozpoczęły się 1 lutego w nocy polskiego czasu, a cała procedura trwała około 49 godzin. NASA podkreśla, że inżynierowie musieli zmierzyć się z wyjątkowo niskimi temperaturami, które opóźniły rozpoczęcie tankowania. Zimno wpłynęło na niektóre systemy, wymuszając dodatkowe środki ostrożności, by nie dopuścić do uszkodzenia sprzętu. Dopiero po osiągnięciu odpowiedniej temperatury można było rozpocząć tankowanie paliwa.

Podczas tankowania pojawił się problem z wyciekiem ciekłego wodoru w jednym z łączników, przez który skroplone paliwo trafia do głównego stopnia rakiety. Inżynierowie poświęcili kilka godzin na usunięcie usterki, konieczne było zatrzymanie przepływu wodoru, podgrzanie łącznika, by uszczelki mogły się ponownie ułożyć oraz dostosowanie tempa tankowania.

Mimo tych trudności zespoły zdołały całkowicie napełnić zbiorniki zarówno w głównym stopniu rakiety, jak i w stopniu pośrednim. Następnie pięcioosobowa ekipa udała się na stanowisko startowe, by przeprowadzić operacje zamknięcia kapsuły Orion.

Kolejne przeszkody – odliczanie przerwane, sprzęt zawodzi

W trakcie testu przeprowadzono również próbę końcowego odliczania, zatrzymując się na około 5 minut przed symulowanym startem. W tym momencie automatyczny system przerwał odliczanie z powodu ponownego wzrostu poziomu wycieku ciekłego wodoru.

Dodatkowo konieczne było ponowne dokręcenie zaworu odpowiadającego za hermetyzację włazu kapsuły Orion. Element ten został niedawno wymieniony. Operacje zamknięcia kapsuły trwały dłużej, niż zakładano.

Niska temperatura na Florydzie wpłynęła także na działanie kamer i innego sprzętu monitorującego, co wymagało dodatkowej uwagi ze strony zespołów naziemnych. Problemy pojawiły się również w systemach komunikacji, w ostatnich tygodniach przed testem inżynierowie usuwali zakłócenia w kanałach audio, ale kilka z nich powtórzyło się podczas samego testu. W trosce o bezpieczeństwo załogi, podczas operacji zamknięcia kapsuły zastosowano nową procedurę. Wnętrze modułu serwisowego Oriona oczyszczano powietrzem, a nie azotem, by umożliwić ekipie naziemnej bezpieczną pracę.

Załoga Artemis II czeka na nowy termin – co dalej z misją?

Po zakończeniu testu NASA ogłosiła, że najwcześniejszy możliwy termin startu Artemis II to marzec 2026 roku. Przesunięcie okna startowego oznacza, że czteroosobowa załoga - astronauci NASA Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz przedstawiciel Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej Jeremy Hansen - mogą opuścić kwarantannę, którą rozpoczęli 21 stycznia w Houston. Do kolejnej kwarantanny powrócą na około dwa tygodnie przed planowaną datą startu.

W najbliższych tygodniach zespoły inżynierów przeanalizują szczegółowo dane z testu, zidentyfikują i wyeliminują wszystkie wykryte problemy, a następnie przeprowadzą kolejną próbę generalną. Dopiero po jej pomyślnym zakończeniu zostanie wyznaczona oficjalna data startu.

NASA podkreśla, że bezpieczeństwo astronautów pozostaje najważniejsze.

Artemis II to misja, która ma umożliwić powrót ludzi na orbitę Księżyca i przygotować grunt pod przyszłe lądowania. Agencja zapewnia, że nie podejmie żadnego ryzyka, które mogłoby zagrozić życiu załogi.

Szef NASA Jared Isaacman przyznał we wpisie na portalu X, że problemem jest długi odstęp czasu mięszy kolejnymi startami. "W sytuacji, kiedy upłynęły ponad trzy lata przerwy między startami SLS, byliśmy przygotowani, że napotkamy wyzwania. Właśnie dlatego przeprowadzamy tego typu próbę generalną. Testy te mają na celu wykrycie problemów przed lotem i przygotowanie dnia startu z najwyższym prawdopodobieństwem sukcesu" - podkreślił.

With the conclusion of the wet dress rehearsal today, we are moving off the February launch window and targeting March for the earliest possible launch of Artemis II.With more than three years between SLS launches, we fully anticipated encountering challenges. That is precisely...

NASAAdminFebruary 3, 2026

Dziś o 19:00 czasu polskiego odbędzie się konferencja prasowa, podczas której przedstawiciele NASA przedstawią wstępne wyniki testu i odpowiedzą na pytania dziennikarzy. Transmisja będzie dostępna na oficjalnym kanale agencji.