Do 19 marca potrwa proces "bonusowego księcia", jak w Norwegii nazywany jest syn księżnej Mette-Marit. Marius Borg Høiby może trafić do więzienia nawet na 16 lat. W Oslo rozpoczął się proces 29-latka, oskarżanego o popełnienie 38 przestępstw, dotyczących m.in. przemocy seksualnej i nękania partnerek. Jednocześnie Norwegia żyje doniesieniami o kontaktach samej księżnej ze skazanym za przestępstwa seksualne Jeffreyem Epsteinem. W opublikowanym dziś w VG sondażu 44 proc. pytanych stwierdziło, że nie chce, by Mette-Marit została królową Norwegii.

REKLAMA

  • 29-letni Marius Borg Høiby, syn księżnej Mette-Marit, odpowiada w Oslo za 38 zarzutów, w tym gwałty, przemoc i przestępstwa narkotykowe.
  • Prokuratura żąda dla niego do 16 lat więzienia.
  • W procesie nie będzie zeznawać księżna Mette-Marit, którą objęła ochrona prawna.
  • Dodatkowe kontrowersje wzbudzają doniesienia o kontaktach księżnej z Jeffreyem Epsteinem.
  • Niemal połowa Norwegów nie chce, by Mette-Marit została królową, a poparcie dla monarchii spada.

"Bonusowy książę" na ławie oskarżonych. Zarzuty są poważne

Dokładnie o 9:30 Marius Borg Høiby pojawił się w sądzie w Oslo, unikając wzrokiem jednej z kobiet, która oskarża go przemoc. Jest ona jedną z wielu partnerek "bonusowego księcia", o których mowa w akcie oskarżenia.

Prokuratura zarzuca pasierbowi następcy norweskiego tronu m.in. gwałty, wykorzystywanie seksualne, stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej, groźby karalne, naruszenie nietykalności cielesnej oraz wielokrotne nękanie. Część zarzutów dotyczy czynów o długotrwałym charakterze.

Do głównego aktu oskarżenia dołączono zarzuty narkotykowe. Według ustaleń prokuratury w lipcu 2020 roku 29-latek przyjął co najmniej 3,5 kg marihuany, a następnie przetransportował ją i przekazał innej osobie. Ze względu na rodzaj i znaczną ilość substancji czyn zakwalifikowano jako ciężkie przestępstwo narkotykowe.

Syn księżnej Mette-Marit może trafić do więzienia nawet na 16 lat

W niedzielę syn księżnej Mette-Marit został tymczasowo aresztowany po tym, jak policja zatrzymała go w związku z nowymi podejrzeniami o groźby z użyciem noża, naruszenie nietykalności cielesnej oraz złamanie sądowego zakazu zbliżania się do jednej z kobiet. Ma pozostać w areszcie przez najbliższe cztery tygodnie, skąd będzie dowożony na odbywające się dwa razy w tygodniu rozprawy.

Mariusowi Borgowi Høiby grozi w sumie 16 lat więzienia.

Marius Borg Høiby jest częścią rodziny królewskiej, ale to nie znaczy, że zostanie potraktowany łagodniej - mówił w sądzie oskarżyciel.

"Bonusowy książę" nie przyznał się do większości stawianych mu zarzutów, do niektórych tylko częściowo.

Kim są kobiety pokrzywdzone przez "bonusowego księcia"

W sprawie występuje kilka kobiet uznanych za pokrzywdzone. Część z nich to osoby prywatne, inne są publicznie znane, w tym związane z mediami i telewizją. Sąd zdecydował o objęciu wszystkich pokrzywdzonych szczególną ochroną. Ich dane osobowe, wizerunek oraz informacje umożliwiające identyfikację nie są ujawniane, a w czasie przesłuchań części z nich jawność rozprawy została czasowo wyłączona.

Na liście świadków znajdują się osoby z bliskiego otoczenia oskarżonego, a także powszechnie rozpoznawalne postacie norweskiego świata mediów i telewizji. Zeznawać będą również funkcjonariusze policji prowadzący wcześniejsze postępowania, lekarze oraz biegli, w tym specjaliści z zakresu medycyny sądowej i psychologii.

W procesie nie będzie zeznawać księżna koronna Mette-Marit. Jak informowały wcześniej norweskie media, jej nazwisko pojawiło się na wstępnej liście świadków ze względu na wcześniejsze czynności policyjne prowadzone w sprawie jej syna, jednak prokuratura ostatecznie zrezygnowała z jej przesłuchania. Uznano, że jej zeznania nie mają znaczenia dla ustalenia faktów objętych aktem oskarżenia, a jej relacja rodzinna z oskarżonym objęta jest ochroną przewidzianą prawem.

Kim jest Marius Borg Høiby

Marius Borg Høiby jest synem księżnej Mette-Marit z wcześniejszego związku. Wychowywał się w otoczeniu rodziny królewskiej, ale nie posiada tytułu ani oficjalnych obowiązków i nie pełni żadnej roli reprezentacyjnej. Mette-Marit to żona następcy norweskiego tronu, księcia Haakona, i matka przyszłej królowej Ingrid Alexandry i księcia Sverre Magnusa. Dwór królewski podkreśla, że sprawa "bonusowego księcia" ma charakter prywatny i jest przedmiotem niezależnego postępowania sądowego.

Księżna Mette-Marit w ogniu krytyki za kontakty z Epsteinem

Na tym jednak nie koniec problemów norweskiej rodziny królewskiej. Uwagę mediów przykuwa także sama księżna Mette-Marit. W ostatnich dniach ujawniono, że utrzymywała ona bliskie kontakty z Jeffreyem Epsteinem, amerykańskim finansistą skazanym za przestępstwa seksualne wobec nieletnich.

Jak wynika z amerykańskich dokumentów, nazwisko Mette-Marit pojawia się w śledztwie dotyczącym Epsteina setki razy. Okazało się, że w styczniu 2013 roku księżna spędziła cztery dni w jego posiadłości na Florydzie, a przez kilka lat regularnie utrzymywali ze sobą kontakt mailowy. Co więcej, z korespondencji wynika, że jeszcze rok po oficjalnym zerwaniu kontaktów, księżna nadal była w relacji z Epsteinem. Dwór królewski przyznał w sobotę, że wcześniejsze komunikaty w tej sprawie zawierały błędne informacje dotyczące daty ostatniego kontaktu.

Połowa Norwegów nie chce królowej Mette-Marit

Informacje te wywołały burzę w norweskich mediach. To absolutna katastrofa dla monarchii - komentował donienienia zza oceanu ekspert Trond Blindheim. Podobne zdanie wyrażał redaktor polityczny "Aftenposten", Kjetil B Alstadheim: To pytanie, które wielu sobie zadaje po tym, co wyszło na jaw - czy Mette-Marit może zostać królową po tym wszystkim?

Oliwy do ognia dolał opublikowany dziś w gazecie VG sondaż, według którego 44 proc. pytanych nie chce, by Mette-Marit została królową; 22 proc. odpowiedziało na pytanie "nie wiem".

Na pytanie, czy Norwegia powinna pozostać monarchią 60,9 proc. odpowiedziało tak. To o 11 punktów procentowych mniej niż przy poprzednim sondażu.

Tymczasem parlament w Oslo zdecydowaną większością odrzucił dziś w głosowaniu propozycję wprowadzenia w kraju republiki.