"To był wyjątkowy przeszczep" - mówią specjaliści z Instytutu Kardiologii w warszawskim Aninie. Nowe serce dostał pacjent, któremu trzy tygodnie wcześniej wszczepiono najnowszy model sztucznej polskiej komory. Dzięki sztucznemu narządowi mężczyzna mógł poczekać na nowe życie.

REKLAMA

Pacjent z nowym sercem wraca już do zdrowia. To 58-letni mężczyzna. W warszawskim instytucie leczy się od ośmiu lat. Ostatnio jego stan pogorszył się tak bardzo, że konieczny był przeszczep. Niestety w takich przypadkach trzeba czekać na dawcę.

Najnowsza polska sztuczna komora pomogła mu w tym. Zabieg jej wszczepienia był testowym i okazał się sukcesem. Zastosowaliśmy po raz pierwszy nowy polski system, który jest częścią wielkiego projektu "polskie sztuczne serce". To sztuczna pneumatyczna komora wspomagania serca - tłumaczy profesor Witold Rużyłło, dyrektor instytutu. Do jej budowy zostały zastosowane materiały, które zmniejszają ryzyko tworzenia się skrzepów.

Wykorzystano także nową polską zastawkę dyskową polimerowo-tytanową. W nowej komorze znajdują się również specjalne rurki, które umożliwiają lepsze umocowanie ich w sercu i aorcie, a więc i łatwiejsze poruszanie się pacjenta. Dodatkowym plusem nowej komory jest mniejszy niż dotychczas mechanizm napędzający. To pneumatyczny system. Pacjent może go mieć na wózku, którym się porusza - tłumaczy profesor.

Zdaniem profesora Witolda Rużyłło, w Polsce istnieje wiele ośrodków, które mogą stosować tę protezę i tym samym uratować życie setkom osób. Specjaliści z Warszawy mają nadzieję, że po przeprowadzeniu pewnego cyklu badań klinicznych, znajdzie ona zainteresowanie zagranicą. Nowa komora może utrzymywać życie nawet przez trzy lata.

Skuteczne zastosowanie nowej komory serca to nie jedyny sukces w tej historii. Kolejnym, według profesora, było szybkie znalezienie dawcy. Udało się to dzięki współpracy wielu osób działających w ramach Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego do spraw Transplantacji "Poltransplant".

Według Witolda Rużyłło, był to 19 przeszczep serca wykonany w tym roku w warszawskim instytucie. To dużo lepiej niż w ubiegłym roku. Zmierzamy do zbliżenia się do liczby 40 przeszczepów wykonanych w Aninie - mówi profesor i ze smutkiem przyznaje, że pacjentów do wspomagania i później do przeszczepu przybywa każdego roku.

Monika Gosławska