Nasi przodkowie próbowali pisać zdecydowanie wcześniej, niż myśleliśmy. Nowe światło na początki ludzkiej komunikacji symbolicznej rzucają wyniki analizy przeprowadzonej przez lingwistę Christiana Bentza z Uniwersytetu Saary oraz archeolog Ewę Dutkiewicz z berlińskiego Muzeum Prehistorii i Wczesnej Historii w Berlinie. Na łamach czasopisma "PNAS" ujawniają, że już ponad 40 tysięcy lat temu nasi przodkowie wycinali na narzędziach i rzeźbach sekwencje znaków. Złożoność tych inskrypcji można porównać z najwcześniejszym pismem klinowym sprzed około 5 tysięcy lat.

REKLAMA

  • Najnowsze badania wskazują, że nasi przodkowie używali sekwencji znaków już ponad 40 tysięcy lat temu.
  • Na narzędziach i figurkach z jaskiń Jury Szwabskiej odkryto regularne inskrypcje: linie, nacięcia, kropki i krzyże.
  • Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.

Tajemnicze znaki na figurkach i narzędziach sprzed tysięcy lat

Badania prowadzono na obiektach pochodzących głównie z jaskiń Jury Szwabskiej w południowo-zachodnich Niemczech, datowanych na okres od 34 do 45 tysięcy lat temu. Obiekty te, jak choćby niewielka figurka z kości mamuta odkryta w jaskini Vogelherd w dolinie rzeki Lone, pokryte są tajemniczymi sekwencjami znaków, powtarzającymi się liniami, nacięciami, kropkami i krzyżami. Podobne znaki można znaleźć na innych obiektach z tego regionu, w tym na słynnej płytce z kości mamuta zwanej "Adorantem" z jaskini Geißenklösterle, przedstawiającej figurkę podobną do człowieka. Również na mitycznej rzeźbie "Człowieka-lwa" z jaskini Hohlenstein-Stadel widoczne są regularnie rozmieszczone nacięcia.

Dotychczasowe interpretacje tych znaków były niejednoznaczne. Najnowsze badania wskazują jednak, że nie są to przypadkowe ozdoby. Nasze badania pomagają nam odkryć unikatowe właściwości statystyczne, swoisty odcisk palca tych układów znaków, które są wczesnym poprzednikiem pisma - wyjaśnia profesor Christian Bentz.

Jura Szwabska to jeden z najważniejszych regionów, gdzie obiekty z tego typu znakami odnaleziono, jednak podobne znaleziska pochodzą również z innych części Europy. Niezliczone narzędzia i rzeźby z paleolitu, czyli starszej epoki kamienia, noszą na sobie celowo wykonane sekwencje znaków. Jest ich bardzo wiele. Dopiero zaczynamy je odkrywać - podkreśla doktor Ewa Dutkiewicz.

Co mówią sekwencje znaków z paleolitu?

Obiekty te pochodzą z czasów, gdy Homo sapiens opuścił Afrykę, zasiedlił Europę i zetknął się z neandertalczykami. W ramach projektu finansowanego przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych zespół badaczy analizuje, w jaki sposób paleolityczni ludzie kodowali informacje w sekwencjach znaków. Wykorzystując zaawansowane metody komputerowe przeanalizowano ponad 3 tysiące geometrycznych znaków znajdujących się na około 260 obiektach. Autorzy podkreślają, że celem badań nie było odczytanie konkretnego znaczenia znaków. To pozostaje nieznane.

Istnieje wiele teorii, ale dotąd bardzo niewiele badań empirycznych poświęcono podstawowym, mierzalnym właściwościom tych znaków - tłumaczy Bentz. Ich analiza koncentruje się na częstotliwości występowania oraz innych wymiernych aspektach, pozwalających porównać systemy znaków z późniejszymi systemami pisma. Widać, że te sekwencje znaków nie mają nic wspólnego z dzisiejszymi systemami pisma, które reprezentują język mówiony i charakteryzują się wysoką gęstością informacji. W przeciwieństwie do tego, znaki na obiektach archeologicznych często się powtarzają: np. krzyżyk, krzyżyk, krzyżyk, linia, linia, linia. Tego typu powtarzalność nie występuje w języku mówionym - wyjaśnia Christian Bentz.

Nasze odkrycia pokazują jednak również, że paleolityczni łowcy-zbieracze opracowali system symboli, którego gęstość informacji jest statystycznie porównywalna z najwcześniejszymi tabliczkami klinowymi ze starożytnej Mezopotamii, które pojawiły się blisko 40 tysięcy lat później. Sekwencje znaków w piśmie protoklinowym również są powtarzalne, a poszczególne znaki powtarzają się z podobną częstotliwością. Pod względem złożoności sekwencje znaków są porównywalne - mówi Bentz. Symbole na figurkach wykazują wyższą gęstość informacyjną niż na narzędziach - dodaje Ewa Dutkiewicz.

Symboliczne systemy kodowania informacji – znaczenie dla rozwoju człowieka

Badacze przyznają, że szczególnie zaskoczyło ich, jak bardzo systemy znaków z paleolitu przypominają pod względem statystycznym pismo protoklinowe. Zakładaliśmy, że wczesne pismo protoklinowe będzie bardziej zbliżone do współczesnych systemów pisma, zwłaszcza ze względu na ich względną bliskość czasową. Jednak im bardziej je badaliśmy, tym bardziej stawało się jasne, że wczesne pismo protoklinowe jest bardzo podobne do znacznie starszych paleolitycznych sekwencji znaków - mówi Bentz. Oznacza to, że przez dziesiątki tysięcy lat, między paleolitem a pojawieniem się pierwszych systemów pisma, niewiele się zmieniło. Dopiero około 5 tysięcy lat temu nagle pojawił się nowy system, który zaczął reprezentować język mówiony i ma zupełnie inne cechy statystyczne - podkreśla Bentz.

Ze względu na wysoki poziom powtarzalności i dużą przewidywalność kolejnych znaków, byliśmy w stanie wykazać, że miara gęstości informacji jest w ich przypadku porównywalna z tą, którą obserwujemy w piśmie protoklinowym, które pojawiło się znacznie później - tłumaczy Christian Bentz. Ludzka zdolność do kodowania informacji w znakach i symbolach rozwijała się przez tysiące lat. Pismo to tylko jedna, specyficzna forma w długim szeregu systemów zapisu - dodaje. Autorzy podkreślają, że ciągle tworzymy nowe systemy kodowania informacji. Kodowanie stanowi także podstawę systemów komputerowych. Współczesne modele językowe, będące jednym z najbardziej widocznych przejawów sztucznej inteligencji, opierają się na przewidywalności sekwencji językowych, co pozwala modelom określić, która część słowa pojawi się jako następna.

Badania nie pozwalają jednoznacznie ustalić, co dokładnie próbowali zapisać autorzy paleolitycznych inskrypcji. Nasze ustalenia mogą jednak pomóc zawęzić potencjalne interpretacje - wyjaśnia Ewa Dutkiewicz. Współcześni ludzie mają dostęp do tysięcy lat przekazu informacji i wiedzy, których ówcześni nie posiadali, jednak pod względem anatomicznym ludzie epoki kamienia byli już na podobnym poziomie rozwoju jak my. To oznacza, że prawdopodobnie dysponowali podobnymi zdolnościami poznawczymi. Umiejętność rejestrowania i przekazywania informacji innym była niezwykle ważna dla paleolitycznych społeczności, mogła umożliwiać koordynację grup lub nawet decydować o przetrwaniu. Byli bardzo zręcznymi rzemieślnikami. Widać, że nosili te przedmioty przy sobie. Wiele z nich mieści się w dłoni. To kolejna cecha, która upodabnia je do tabliczek protoklinowych - podkreśla Dutkiewicz.