W Singapurze zanotowano pierwszą ofiarę nietypowego zapalenia płuc, od tygodni trapiącego kraje Azji Południowo-Wschodniej i Chiny. Epidemia pochłonęła już co najmniej 18 ofiar śmiertelnych w Azji Południowo-Wschodniej i Kanadzie a także 31 ofiar w południowych Chinach.

REKLAMA

W samym Singapurze ogłoszono wczoraj największą jak do tej pory na świecie kwarantannę. W domach zatrzymano ponad 700 osób, które miały styczność z 69 chorymi, u których stwierdzono tu nietypowe zapalenie płuc.

Niewykluczone też, że wirus SARS zaatakował u naszych południowych sąsiadów. Do szpitali w Czechach trafiło już ośmioro pacjentów z podejrzeniem wirusowego zapalenia płuc, które przyszło z Azji i rozprzestrzenia się po świecie.

Ostatni podejrzany przypadek to choroba 19-letniego mężczyzny, który przed czterema dniami wrócił do Brna z Wietnamu. O szczegółach w relacji korespondenta RMF Tadeusza Wojciechowskiego:

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, SARS zaatakował na całym świecie 487 osób na świecie, z tego ponad połowa w Hongkongu.

07:00