Gwałtowny atak zimy w południowej Polsce. Sypie bardzo gęsty śnieg, wieje silny, porywisty wiatr, na drogach tworzą się duże zaspy. Nieprzejezdnych jest bardzo wiele dróg na Śląsku, fatalna sytuacja panuje także na drogach sąsiedniej Opolszczyzny i w świętokrzyskiem. Nieprzejezdnych jest większość dróg wojewódzkich w lubelskiem.

REKLAMA

Gwałtowna burza śnieżna przeszła nad Małopolską. Z Krakowa pociągi nie dojeżdżają do Wadowic, Andrychowa, Spychowa i Kęt. Sama stolica Małopolski jest zasypana - kłopoty z jazdą mają autobusy i tramwaje. Są także utrudnienia w pracy lotniska w podkrakowskich Balicach - opóźnienia mają samoloty do Paryża i Londynu. Na drogach jest biało, ślisko i bardzo niebezpiecznie. Zakopianka jest zakorkowana od Zakopanego do Rdzawki. Czas przejazdu z Zakopanego do Krakowa to około 6 godzin. Biało jest na płatnej autostradzie Kraków-Katowice. Lepiej nie zapuszczać się dziś w rejon Wadowic, Ryczowa, Tarnowa, Olkusza i Proszowic - tam drogi są cześciowo nieprzejezdne. Najsilniejszy wiatr i największe zaspy są na drogach koło Skały. Mnóstwo śniegu jest w rejonie Oświęcimia. Również krajowa "siódemka" Kraków-Warszawa jest biała i w wielu miejscach zasypana - w tej chwili nieprzejezdna dla samochodów ciężarowych. Na serpentynach w Michałowicach w poślizg wpadła ciężarówka. TIR stoi bokiem, tarasując drogę. Ciężki sprzęt wyjechał na wszystkie - na razie najważniejsze - małopolskie trasy. Na niewiele się to jednak zdaje. A prognozy nie napawają optymizmem. Dziś na południu śnieg ma padać niemal bez przerwy.

Ponownie zablokowana jest trasa krajowa nr 1 (Katowice - Warszawa) między Piotrkowem, a Bełchatowem. Ruch sparaliżowany jest tam przez kilkumetrowe zaspy. Bardzo źle jedzie się trasą numer 42 na odcinku Bugraj-Kodrąb w okolicach Przedborza. Podobnie jest na drodze nr 83 na odcinku Biskupice-Warta oraz między Górką Kobierzycką a Błaszkami. Zasypana jest także droga Sierpce-Drobin i Puławy-Kurów. W samej Łodzi służby nie radzą sobie z nawałem śniegu, zawiodła komunkacja miejska. Z przechodniami rozmawiała reporterka RMF Daria Grunt. Posłuchaj:

Nieprzejezdnych jest bardzo wiele dróg na Śląsku, w tym krajowa jedynka. Na kilka godzin ciężarówki zablokowały trasę Warszawa-Katowice w miejscowości Siewierz. Kilkadziesiąt aut stało na pasie w kierunku Katowic. Objazd nie był możliwy, ponieważ lokalne drogi są w o wiele gorszym stanie niż krajowa "jedynka". Wiele miejscowości jest odciętych od świata. Na drogach lokalnych leży od kilkudziesięciu centymetrów do półtora metra śniegu. W zaspach utykały dziś karetki pogotowia, wozy straży pożarnej i pługi drogowców. Dwukrotnie do akcji ratunkowej wyruszyli dziś w nocy ratownicy grupy jurajskiej GOPR, którzy transportowali chorych do miejsc, gdzie mogły dojechać karetki pogotowia. Zablokowanych dróg lokalnych i powiatowych może być sporo. Między innymi droga Bielsko-Szczyrk. Zaspy odcięły też kilka miejscowości w rejonie Myszkowa, Zawiercia, Częstochowy i Lublińca. Przejezdne są drogi wojewódzkie i krajowe, ale sytuacja cały czas się pogarsza. W wielu miastach została sparaliżowana komunikacja miejska. Na trasy nie wyjechały tramwaje i autobusy. Opóźnienia pociągów sięgają kilkudziesięciu minut. Pociąg relacji Bielsko-Gdynia stoi już trzecią godzinę w miejscowości Herby Nowe. Zablokowane jest przejście graniczne w Petrowicach. W kilkunastu szkołach w śląskiem dzieci pójdą do szkół dopiero od przyszłego tygodnia. Władze gmin Brenna, Milówka, Bzowa, Borowe Pole, Wielowieś i Koziegłowy zawiesiły zajęcia w szkołach do 4 stycznia.

Fatalna sytuacja także na drogach Opolszczyzny. Nieprzejezdny jest odcinek trasy numer 40 z Prudnika do Głuchołaz. Dwa zasypane fragmenty są także na szlaku 41. Nie da się dojechać z Prudnika w kierunku granicy państwa oraz z Wierzbięcic do Rudziczki. Na drodze 43 największe problemy są w rejonie Rudnik. Zaspy uniemożliwiają jazdę na kilku drogach wojewódzkich, między innymi w okolicach Dobrodzienia. Nie można także przejechać ze Strzelec Opolskich do Kędzierzyna oraz z Gogolina do Strzelec.

Jeszcze gorzej jest na drogach wojewódzkich i powiatowych. Autostrada A-4 jest pokryta śniegiem, jest jednak przejezdna. Najtrudniejszy odcinek jest w okolicach Góry św. Anny.

Kilka zablokowanych dróg krajowych i długa lista nieprzejezdnych tras wojewódzkich i powiatowych - tak wygląda w tej chwili województwo świętokrzyskie. W metrowych zaspach utknęły karetki, przewróciło się także kilka tirów. Zablokowana jest droga z Kielc do Krakowa między Jędrzejowem a Miechowem. W pobliży Mierzawy przewrócony TIR zablokował całą jezdnię. Drogowcy próbują umożliwić dojazd na miejsce dźwigowi. Policja wysyła kierowców na parkingi. W korku utknął też autobus z wycieczką dzieci jadących do Gdańska, wszystkim potrzebującym strażacy dowożą ciepłe napoje - przyjmują też ludzi w swoich remizach. Nieprzejezdna jest droga z Opatowa do Lipnika i z Sandomierza do Ożarowa. Poważne utrudnienia występują na drogach z Kielc do Warszawy w Wiśniówce i z Kielc do Łagowa w Woli Jachowej. W kilku gminach do końca tygodnia odwołano lekcje w szkołach.

Nieprzejezdnych jest większość dróg wojewódzkich w lubelskiem. Wieje porywisty wiatr. Nie da się sforsować trasy Zamość - Kielce. Strażacy 12 razy wyciągali z zasp karetki. 80 procent kursów autobusów PKS odwołano, wiele innych skrócono. Pociągi mają nawet trzygodzinne opóźnienia. Zasypane są drogi lokalne. Prawie 40 gmin w regionie zdecydowało o zamknięciu szkół do niedzieli. Wszystkie drogi krajowe na Warmii i Mazurach są przejezdne, ale jest bardzo niebezpiecznie. Najgorsze warunki panują w okolicach Szczytna, gdzie pada deszcz, a na jezdniach może wystąpić lodowica. Bardzo trudne warunki są na drogach nr 53 Olsztyn-Szczytno, nr 58 Olsztynek-Pisz i nr 57 Bartoszyce do granicy z województwem mazowieckim. Dzieci ze wsi Chojniak nie poszły dziś do szkoły.

Na Podkarpaciu, po kilku godzinach walki z białym żywiołem,drogowcom udało się odblokować obwodnicę Radymna - to ciąg międzynarodowej czwórki. Niestety ponad 20 odcinków dróg wojewódzkich nadal jest nieprzejezdnych. Porywisty wiatr i przelotne opady śniegu najbardziej dają się we znaki kierowcom w Bieszczadach, Beskidzie Niskim oraz w rejonie Lubaczowa i Jarosławia.

Drogi na Dolnym Śląsku, w tym odcinki tras krajowych, są w wielu miejscach nieprzejezdne. Jezdnie blokują zaspy śniegu nawianego przez silny wiatr, stojące w korkach samochody, a nawet zasypane pługi. Nieprzejezdny jest m.in. odcinek autostrady A-4 przy węźle złotoryjskim, droga nr 3 w okolicach Jawora, nr 5 Kostomłoty - Strzegom, nr 35 Gniechowice - Świdnica i nr 25 w kierunku na Oleśnicę. Dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Legnicy twierdzi, że miasto ma odcięte niemal wszystkie drogi, z wyjątkiem wyjazdu w stronę Środy Śląskiej. Zablokowane są na przykład drogi w kierunku Złotoryi i Jawora. Tak jest także w rejonie Wałbrzycha, na drogach w okolicach Bystrzycy Kłodzkiej, Świebodzic, Polanicy Zdrój, miejscowości Niedźwiedź. Od kilku dni nie ma przejazdu na trasie Mostowice - Spalona i Sienna - Dzików. W regionie jeleniogórskim nieprzejezdna jest trasa Dziewiszów - Stara Kamienica, Lubań - Osiecznica, Henryków - Lubań, Pieńsk - Strzelno, Zgorzelec - Pieńsk, Lubań - Leśna. Zasypane jest także ok. 150 metrów drogi w pobliżu Kroszówki na drodze nr 361. W Wielkopolsce zablokowana jest droga numer 11 na Kępno, od nocy samochody stoją tam w wielokilometrowym korku. Nie ma objazdów, lepiej więc w ogóle nie wybierać się w tym kierunku.

Pogarszają się warunki na drogach w regionie kujawsko-pomorskim. Wieje silny wiatr, przelotnie pada śnieg. Jest bardzo ślisko. Miejscami tworzą sie zaspy. Najgorzej jest w pobliżu Grudziądza, Brodnicy i Wąbrzeźna. Dlatego policjanci zapowiedzieli, że w tych okolicach nie będą wpuszczać samochodów ciężarowych na drogi, które są oblodzone lub zaśnieżone. Samochody te będą zatrzymywać i kierować na trasy przejezdne. W tej chwili nieprzejezdne są trzy drogi prowadzące w Grudziądza do: Łasina, Brodnicy i Kwidzyna.

foto Archiwum RMF

13:55