Od Sydney przez Paryż po Nowy Jork: w piątek 21 września na świecie ruszyła sprzedaż iPhone'a 5, najnowszego produktu firmy Apple. Komercyjnego sukcesu smartfona nie przyćmiła nawet wadliwa aplikacja z mapami. W Polsce iPhone 5 będzie dostępny od 28 września.

REKLAMA

Tysiące zagorzałych fanów produktów firmy Apple z niecierpliwością wyczekiwało tego dnia. Kolejki przed sklepami Apple nigdy jeszcze nie były tak długie: najbardziej wytrwali pojawili się już kilka dni temu. Wśród nabywców najnowszego iPhone'a pojawili się oczywiście przede wszystkim zagorzali miłośnicy produktów Apple.

Dlaczego mam nie kupić tego fantastycznego telefonu? To taki mały prezent dla mnie samego. Warto było czekać - cieszył się Jimmy Peratla, 30-letni manager z Nowego Jorku, który w kolejce stał trzy godziny. Catheryne Caveed, 23-latka, nie kupiła poprzedniego modelu, czyli iPhone'a 4S, bo "prawie niczym nie różnił się od poprzedniego. Ale iPhone 5 to zupełna nowość".

W Sydney 24-letni Todd Foot, który zajmuje się pisaniem recenzji nowinek technologicznych, w kolejce ustawił się 3 dni wcześniej. Chcę jak najszybciej zdobyć iPhone'a, poczuć jak działa, porównać do poprzedniego - powiedział.

Fani iPhone’a mają ze sobą krzesła turystyczne, śpiwory, a nawet łóżka polowe. Plus obowiązkowy zapas jedzenia / Paweł Żuchowski / RMF FM
"Nie chcę czekać, chcę go teraz. To ważniejsze niż wybory prezydenckie w listopadzie" / Paweł Żuchowski / RMF FM
Fani iPhone’a mają ze sobą krzesła turystyczne, śpiwory, a nawet łóżka polowe. Plus obowiązkowy zapas jedzenia / Paweł Żuchowski / RMF FM
Fani iPhone’a mają ze sobą krzesła turystyczne, śpiwory, a nawet łóżka polowe. Plus obowiązkowy zapas jedzenia / Paweł Żuchowski / RMF FM
"Ostatnim razem byłem dziewiąty w kolejce, więc tym razem obiecałem sobie, że zrobię wszystko, żeby być pierwszym" / Paweł Żuchowski / RMF FM

Najnowszy model smartfona, którego premierę fani okrzyknęli "największym wydarzeniem w historii iPhone'a", sam Apple określa jako "najlepsze, co spotkało iPhone'a od wynalezienia iPhone'a".

Najnowsze dziecko Apple

Apple iPhone 5 jest o 18 proc. cieńszy i o 20 proc. lżejszy od swojego poprzednika, a jego ekran jest dłuższy choć wciąż nie tak duży, jak w konkurencyjnych smartfonach z serii Samsung Galaxy. Ma dwa razy szybszy procesor oraz ulepszoną wersję systemu operacyjnego iOS6 z ponad 200 nowymi funkcjami. Posiadacze starszych modeli iPhone'a mogą zainstalować iOS 6 za darmo.

W szóstej wersji systemu pojawia się zupełnie nowa aplikacja z mapami. Na razie nie są tak dokładne jak konkurencyjne Google Maps i zostały ostro skrytykowane przez użytkowników za m.in. mylne nazwy różnych obiektów, nieprawdziwe informacje, złą lokalizację czy nawet brak niektórych miast. Wpadka koncernu wywołała lawinę kpin w internecie.

Choć początkowo Apple niedociągnięciami obarczał holenderskiego producenta systemów nawigacyjnych TomTom, od którego pobrał informacje, w końcu przyznał się do błędu i obiecuje szybką naprawę usterek. TomTom zapowiedział pełną współpracę.

Wysoka cena nie odstrasza

Mimo wielu krytycznych opinii i problematycznej aplikacji z mapami, iPhone rozchodzi się jak świeże bułeczki. W ciągu 24 godzin od ogłoszenia oficjalnej daty sprzedaży, Apple otrzymał 2 miliony zamówień, dwa razy więcej niż w ubiegłym roku na iPhone'a 4S. Firma zamierza sprzedać 170 mln sztuk smartfona, czyli tyle, ile wszystkich jego poprzedników razem wziętych.

W zależności od wersji, iPhone 5 kosztuje w przeliczeniu ok. 2,7-3,5 tys. zł.