REKLAMA

Nawet Lublin nie zdołał się obronić przed białą nawałnicą. Narzekają kierowcy i drogowcy. Narzekają też piesi. Spacer chodnikiem przypomina szkołę przetrwania Pałkiewicza. Trzeba brnąć po kolana w śniegu, bądź po oblodzonej nawierzchni. Niewielu jest dozorców, którzy podnieśli rękawice rzuconą im przez srogą zimę. Nasz reporter Cezary Potapczuk rozmawiał z mieszkańcami Lublina, posłuchaj jego relacji:

23:10