Badacze z Kyushu University po raz pierwszy zdołali stworzyć komórki jajowe z komórek organizmu dorosłych samców myszy. Uzyskane w ten sposób komórki po zapłodnieniu rozwinęły się w embriony. Po wszczepieniu 600 embrionów samicom myszy, doczekano się narodzin siedmiu młodych. Były zdrowe i same potem doczekały się potomstwa.

REKLAMA

Jak informuje dziennikarz RMF FM Grzegorz Jasiński, eksperyment polegał na tym, że najpierw dorosłe komórki cofnięto w rozwoju do stadium tzw. komórek macierzystych, a potem - i to był najtrudniejszy etap - chromosomy męskie Y usunięto i zastąpiono żeńskim X z innej komórki. W ten sposób uzyskano komórki jajowe.

Eksperymenty nad nowymi metodami prokreacji są jeszcze na wczesnym etapie

O wynikach eksperymentu japońskich badaczy poinformowano w czwartek podczas konferencji naukowej w Instytucie Cricka w Londynie.

Cytowany przez BBC News główny autor badań prof. Katsuhiko Hayashi z Uniwersytetu Osaka zapewnił, że eksperymenty nad nowymi metodami prokreacji są jeszcze na wczesnym etapie rozwoju. I nie są prowadzone na ludzkich komórkach. Wynika z nich jednak, że w przyszłości para mężczyzn będzie mogła mieć własne potomstwo, związane z nimi biologicznie.

Prof. George Daley z Harvard Medical School powiedział, że nie ma na razie szans, by taką technikę prokreacji można było zastosować u ludzi. Minie jeszcze wiele czasu, zanim społeczeństwo zostanie postawione w obliczu takiej możliwości - przekonywał.

Zaznaczył, że przeprowadzanie takiego eksperymentu na ludzkich komórkach jest znacznie trudniejsze niż na mysich. Wciąż nie wiemy wszystkiego o powstawaniu gamet - formowaniu się komórek rozrodczych - tłumaczył.

Wyniki eksperymentów japońskich naukowców nie zostały jeszcze opublikowane w żadnym piśmie naukowym. Na razie ich opis zaproponowano do druku w prestiżowym piśmie "Nature". Data publikacji nie jest jeszcze znana.

Po przeprogramowaniu komórek macierzystych uzyskano komórki jajowe

Z doniesień przedstawionych podczas konferencji w Instytucie Cricka w Londynie wiadomo, że badacze pod kierunkiem prof. Katsuhiko Hayashi uzyskali komórki rozrodcze z komórek skóry pobranych od mysich samców. Przekształcono je w komórki macierzyste, czyli cofnięto w rozwoju do etapu, w którym mogą powstać komórki różnego typu. Komórki macierzyste nie są jeszcze wyspecjalizowane i w zależności od uruchomionych w nich genów powstają komórki różnego typu, na przykład komórki skóry.

Badacze od wielu lat potrafią dorosłe, wyspecjalizowane komórki przekształcać w komórki macierzyste. Wystarczy zastosować odpowiednie manipulacje genetyczne. W najnowszym eksperymencie trzeba było jednak przekształcić męskie komórki macierzyste z chromosomami XY w takie, które zawierają chromosomy żeńskie XX. Polegało to na tym, że usunięto chromosom Y i zdublowano chromosom X. Na tym etapie można było już komórki macierzyste z chromosomem XX tak przeprogramować, by powstały z nich komórki jajowe.

Prof. Katsuhiko Hayashi twierdzi, że udało się tego dokonać, jednak uzyskane w ten sposób mysie jajeczka są jeszcze niskiej jakości. Nawet u myszy jest wciąż wiele kłopotów z jakością jajeczek. Musimy tę przeszkodę pokonać, zanim tę metodę będzie można wykorzystać jako nową technikę prokreacji, co może potrwać dość długo - dodał.

"Nie wiadomo, czy procedura jest bezpieczna i akceptowalna"

Jak zwraca uwagę dziennikarz RMF FM, sprawa nie jest wolna od kontrowersji, ale metoda może stać się przełomem na przykład w leczeniu bezpłodności, choć perspektywa wykorzystania w przypadku komórek ludzkich jest jeszcze odległa. Na razie nie umiemy wytworzyć komórek jajowych z dorosłych komórek kobiety. W ciągu 10-20 lat to może się zmienić.

Prof. Katsuhiko Hayashi przyznał, że teoretycznie możliwe jest, by dwóch mężczyzn w przyszłości mogło doczekać się biologicznego potomstwa, jednak nie taki jest cel tych badań. Nie jestem pewny, czy na tym etapie jest to procedura bezpieczna i w ogóle społecznie akceptowalna - powiedział.

Naukowcy nigdy nie mówią nigdy - stwierdził prof. Haoyi Wang z Chińskiej Akademii Nauk. Jeśli coś uzyskano na myszach, jest szansa, że będzie też możliwe u ludzi. Trudno jednak przewidzieć, ile lat musi minąć, by taką metodę można było wykorzystać u człowieka - dodał.