"W przyszłości coraz częściej możemy spodziewać się ekstremalnych zjawisk pogodowych. Do takich należą również fale upałów. Temperatury dotychczas uważane za ekstremalne będą się niestety zdarzać się coraz częściej" - mówi w Radiu RMF24 prof. Anita Bokwa, klimatolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W rozmowie z Tomaszem Terlikowskim wyjaśnia konsekwencje globalnego wzrostu temperatury.

REKLAMA

Odnotowujemy kolejne rekordy temperatury. W Phoenix, stolicy amerykańskiego stanu Arizona, przez 19 dni z rzędu notowano co najmniej 43,3 stopnie Celsjusza.

Czy możemy przyzwyczaić się do upałów?

Z roku na rok w różnych częściach świata notujemy kolejne rekordy temperatury. Czy upały staną się normalnością?

Nasze organizmy nie są w stanie bardzo szybko przystosować się do takich warunków, żeby uznać je za normalne, dlatego dla nas to będą ekstrema. Z biegiem czasu może dojść do tego, że trzeba będzie uznać to za stały element np. okresu letniego w naszych szerokościach geograficznych - wyjaśnia gość Radia RMF24.

Zmiany temperatury występują na naszej planecie od zawsze. Jak zaznacza prof. Anita Bokwa, wahania klimatu nie są niczym nowym i występowały w przeszłości, więc co do tego, że "kiedyś było o wiele cieplej czy chłodniej niż obecnie, nie mamy wątpliwości".

Jak podkreśla gość Radia RMF24, eksperci coraz częściej zwracają uwagę na szybkie tempo zmian klimatu, które obserwujemy w naszych czasach. Prof. Anita Bokwa zwraca uwagę, że jest to skomplikowany proces, przy badaniu którego należy uwzględnić wiele aspektów. W zależności od położenia geograficznego zmiany zachodzą w zupełnie inny sposób.

Wszystko zależy, od tego, o jakim regionie mówimy, bo pamiętajmy, że w naszych szerokościach geograficznych mamy do czynienia z bardzo dużą zmiennością warunków pogodowych z roku na rok - komentuje klimatolog.

W jaki sposób zmiany klimatu zachodzą w Polsce?

Ekspertka wyjaśnia, że Polska panują warunki przejściowe, ponieważ nasz kraj znajduje się pomiędzy strefami klimatu oceanicznego i kontynentalnego. W związku z tym z roku na rok występuje duża różnica temperatury.

Nigdy nie wiadomo, czy w przyszłym roku, w okresie letnim, będziemy mieć daną ilość dni z przekroczeniem temperatury 30 stopni, czy więcej, czy mniej. Nie wiemy też, jakie będą opady w poszczególnych regionach. To jest praktycznie niemożliwe do przewidzenia - tłumaczy prof. Anita Bokwa.

Czy susza hydrologiczna może zagrozić Polsce?

Susza to jedno z najgroźniejszych zjawisk naturalnych. Jej długotrwałe występowanie może prowadzić do wysuszenia gleby, pożarów czy wysychania plonów.

Klimatolog zwraca uwagę na dwa główne czynniki, które wpływają na powstanie suszy hydrologicznej. Wysoka temperatura zwiększa parowanie wód opadowych. Kluczowe znaczenie ma jednak także suma opadów atmosferycznych. Przyjmuje się, że Polsce nie zagraża zbyt mała ilość deszczu, ale są regiony szczególnie narażone na suszę.

W Polsce zachodniej i północno-zachodniej mamy problemy z suszą i niedoborami wody, szczególnie znaczącymi zwłaszcza z punktu widzenia rolnictwa - komentuje prof. Anita Bokwa

Gwałtowne burze nie nawadniają ziemi

Wbrew ogólnym przekonaniom obfity, ale krótkotrwały deszcz nie zwiększa ilość wody magazynowanej w glebie.

Opady burzowe przynoszą ogromne ilości wody, ale z punktu widzenia środowiska nie jest to dobre, dlatego, że woda spływa po powierzchni. (...) Natomiast jeżeli pada dłużej, ale mniejszymi porcjami, wtedy jest szansa na lepsze efekty dla rolnictwa czy wód podziemnych, z których są zasilane ujęcia wody pitnej - podsumowuje gość RMF24.

Opracowanie: Natalia Biel