W dobie wszechobecnych powiadomień, wyskakujących okienek i nieustannego szumu informacyjnego coraz silniej odczuwamy, jak trudno nam się skupić. Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Rochester rzucają nowe światło na ten problem wskazując, że odpowiedź na pytanie o łatwość dekoncentracji tkwi w rytmach pracy naszego mózgu. Pisze o tym w najnowszym numerze czasopismo "PLOS Biology".

REKLAMA

  • Naukowcy z UR Del Monte Institute for Neuroscience odkryli, że ludzka uwaga cyklicznie zmienia się nawet 7-10 razy na sekundę.
  • Oznacza to, że nasza uwaga "przeskakuje" między bodźcami setki tysięcy razy dziennie, nawet jeśli wydaje nam się, że jesteśmy skupieni.
  • Jakie jest znaczenie tych badań? Dowiesz się z tego artykułu.

Nasza uwaga "przeskakuje" między różnymi bodźcami nawet kilkaset tysięcy razy dziennie

Zespół badawczy pod kierunkiem dr Iana Fiebelkorna z UR Del Monte Institute for Neuroscience odkrył, że nasza uwaga nie jest stała, lecz podlega cyklicznym zmianom. Jak wynika z opublikowanego właśnie artykułu, nasz mózg automatycznie przestawia naszą uwagę nawet siedem do dziesięciu razy na sekundę. Oznacza to, że nawet jeśli wydaje nam się, że jesteśmy maksymalnie skupieni, w rzeczywistości nasza uwaga "przeskakuje" między różnymi bodźcami nawet kilkaset tysięcy razy dziennie.

Dla naszych przodków, którzy podczas poszukiwania pożywienia, musieli jednocześnie wypatrywać drapieżników, była to niezwykle korzystna cecha - tłumaczy dr Fiebelkorn. Współcześnie jednak, gdy mamy przed sobą otwartego laptopa, a obok leży smartfon, nasze wrodzone, rytmiczne okna przestawiania uwagi mogą działać na naszą niekorzyść. Oznacza to, że jesteśmy bardziej podatni na rozpraszające informacje - dodaje.

Aby lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące uwagą, naukowcy przeprowadzili eksperyment z udziałem 40 ochotników. Uczestnicy badań mieli za zadanie wpatrywać się w szary kwadrat na środku ekranu komputera, podczas gdy wokół pojawiały się kolorowe, rozpraszające kropki. W tym czasie aktywność ich mózgu była rejestrowana za pomocą elektroencefalografu (EEG). Co istotne, badacze wykluczyli z analizy wszelkie dane, którym towarzyszyły ruchy oczu, by mieć pewność, że rejestrowane zmiany dotyczą wyłącznie wewnętrznych przesunięć uwagi, niezwiązanych z fizycznym patrzeniem w inną stronę.

Wyniki były jednoznaczne: EEG wykazało wyraźne, rytmiczne wzorce, które wskazywały, kiedy uwaga uczestników najczęściej przesuwała się w stronę rozpraszaczy. Okazało się, że w tych właśnie momentach uczestnicy gorzej radzili sobie z koncentracją na celu, a ich podatność na rozproszenie była wyraźnie większa.

Jakie jest znaczenie tego badania?

Odkrycie to może mieć kluczowe znaczenie dla zrozumienia mechanizmów zaburzeń uwagi, takich jak ADHD. Nasze badania pokazują, że typowy mózg rytmicznie przełącza się między stanami sprzyjającymi skupieniu a stanami zwiększającymi podatność na rozproszenie. Możliwe, że u osób z ADHD te przełączenia zachodzą rzadziej, co prowadzi do utraty elastyczności poznawczej - wyjaśnia dr Fiebelkorn.

Zrozumienie tych mechanizmów może w przyszłości przyczynić się do opracowania nowych strategii poprawy koncentracji, zarówno u osób z zaburzeniami uwagi, jak i u każdego, kto zmaga się z rozproszeniem w codziennym życiu.

Zobacz również: