Czy zatrzymanie prądów oceanicznych naprawdę może doprowadzić do wielkiego ochłodzenia w Europie? Islandia już się przygotowuje na najgorszy scenariusz. O tym, czym jest epoka lodowcowa i czy rzeczywiście może powrócić, opowiadała w "Wykładzie otwartym" w internetowym Radiu RMF24 dr hab. Anita Bokwa, klimatolog i dyrektor Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

REKLAMA

  • Cyrkulacja termohalinowa (AMOC) odpowiada za łagodny klimat Europy; jej osłabienie może mieć poważne skutki.
  • Islandia przygotowuje się na najgorszy scenariusz - możliwe zatrzymanie AMOC i drastyczne ochłodzenie.
  • Zatrzymanie cyrkulacji może oznaczać spadek temperatury w Europie Zachodniej nawet o 3,5°C na dekadę.
  • Rolnictwo i ekosystemy byłyby najbardziej narażone na skutki ochłodzenia.

Epoka lodowcowa - fakty i mity

Gdy pojawia się temat epoki lodowcowej, większość z nas ma przed oczami obrazy z podręczników szkolnych: pół Europy skutej lodem, potężne lodowce sięgające po Karpaty i Sudety, a nawet ślady tej odległej przeszłości w postaci jezior polodowcowych, jak Morskie Oko. Jednak, jak podkreśla dr hab. Anita Bokwa, "o czymś takim oczywiście w najbliższym czasie nie ma mowy". Przypomina, że epoka lodowcowa to nie jest chwilowa anomalia pogodowa, lecz trwała zmiana klimatu na setki, a nawet tysiące lat.

Aktualne zmiany klimatu: Zmienność czy początek czegoś większego?

Tegoroczne mroźne zimy w niektórych rejonach Europy wywołały pytania o to, czy nie są one zwiastunem powrotu epoki lodowcowej. Jednak klimatolog studzi emocje:

To są tylko przejawy zmienności różnego rodzaju procesów atmosferycznych zachodzących w skali globalnej.

Gwałtowne ochłodzenie w nomenklaturze naukowej oznacza zmianę, która trwa przynajmniej kilkadziesiąt lat, a nie jedną czy dwie zimy.

Cyrkulacja termohalinowa - klucz do stabilnego klimatu Europy

W centrum uwagi znalazła się tzw. cyrkulacja termohalinowa, czyli AMOC (Atlantic Meridional Overturning Circulation). To potężny system prądów oceanicznych, odpowiedzialny za transport ciepłej wody z tropików na północ Atlantyku. To właśnie dzięki niemu "po naszej europejskiej stronie Atlantyku mamy te zimy łagodne" - wyjaśniała ekspertka w Radiu RMF24.

To jest taki nasz kaloryferek w zimie, dlatego że on nam przynosi przez cały rok te ciepłe wody oceaniczne - dodała.

Islandia, obserwując przyspieszone topnienie lodu Arktyki i napływ słodkiej wody z Grenlandii, ostrzega przed możliwym zaburzeniem tej cyrkulacji.

Władze Islandii podjęły bardzo rozsądne działania, dlatego że oni zakładają spełnienie się najgorszego scenariusza - komentowała Bokwa. Choć naukowcy nie są zgodni, czy i kiedy dojdzie do całkowitego zatrzymania AMOC, jedno jest pewne: jego osłabienie już dziś jest mierzalne.

Punkt zwrotny: czy klimat może się "przestawić" w ciągu dekad?

Jednym z najbardziej niepokojących aspektów jest możliwość osiągnięcia tzw. punktu zwrotnego, po którym cyrkulacja termohalinowa może się zatrzymać. Skutkiem byłoby gwałtowne ochłodzenie w Europie, szczególnie w krajach takich jak Islandia, Skandynawia, Wielka Brytania, Irlandia czy Francja. Prognozy mówią nawet o spadku temperatury o 3,5°C na dekadę w najgorszym scenariuszu!

Nawet jeśli taki proces by się rozpoczął, "nie jest powiedziane, że on potem nie byłby odwracalny. Natomiast znowu zajęłoby to pewnie tysiące lat" - podkreśla klimatolog.

Największe wyzwania dotyczyłyby rolnictwa i funkcjonowania ekosystemów.

Warunki dla rolnictwa na pewno by się pogorszyły. Tylko znowu, prawdopodobnie nie dotyczyłoby to całej Europy, byłyby pewne regiony bardziej narażone, a inne regiony w mniejszym stopniu - wyjaśniała dr hab. Anita Bokwa.

Polska, znajdująca się w strefie klimatu przejściowego, mogłaby odczuć skutki, ale dzięki rozwojowi techniki i nauki, życie codzienne byłoby możliwe - choć trudniejsze.