Naukowcy z Artificial Intelligence Enterprises, izraelskiej firmy zajmującej się między innymi badaniami sztucznej inteligencji skonstruowali komputerowe urządzenie, które podobno uczy się mowy. Według jego twórców to forma sztucznej inteligencji. Dzisiejszy "The Times" studzi jednak optymizm wielbicieli myślących robotów.

REKLAMA

Według izraelskich naukowców urządzenie o nazwie Hall rozwinęło umiejętności językowe 15-miesięcznego dziecka. Oprogramowanie, którego używa, może być również użyteczne w zwykłym laptopie. Wynalazcy utrzymują, że Hall uczy się języka w podobny sposób jak człowiek. Opiera się na algorytmach, czyli na pewnych zasadach dotyczących rozwiązywania problemów, i sygnałach otrzymywanych od swojego "opiekuna". "Opiekun" wystukuje dziecięce historyjki na klawiaturze i odpowiada na działanie Halla zachętami do nauki. To ma pozwalać maszynie na naukę słów i kontekstu. W efekcie Hall umie wypowiedzieć niedużą liczbę prostych słów i, być może, jest w stanie rozwinąć zdolności językowe 5-letniego dziecka. Jason Hutchens, szef grupy badawczej, powiedział magazynowi "New Scientist", że maszyna wprowadziła w błąd niezależnych ekspertów, którzy byli przekonani, że słyszane wypowiedzi były autorstwa jakiegoś 15-miesięcznego dziecka. Jeżeli by się to potwierdziło, to nowa maszyna mogłaby przejść tak zwany "test Turinga". Brytyjski matematyk Alan Turing, jeden z pionierów komputeryzacji, ustalił kryterium rozstrzygające czy mamy do czynienia z maszyna myślącą. Według niego, jeżeli ludzie nie są w stanie określić różnicy w konwersacji z człowiekiem i daną maszyną, to można ją uznać za sztuczną inteligencję. Jednak Igor Aleksander z Imperial College w Londynie uważa, że mimo pozytywnych testów Halla, nie mamy do czynienia z jakąś wielką rewelacją. Co więcej, wielu specjalistów uważa, że kryterium Turinga jest nieskuteczne, gdyż człowiek może być wprowadzony w błąd przez komputerowy program wykorzystujący szerokie słownictwo i zasób reguł gramatycznych. Niektórzy sugerują, że lepszym kryterium oceny jest umiejętność czerpania wiedzy i umiejętności z doświadczeń, do których odnoszą się podawane maszynie słowa. A tego Hall prawdopodobnie nie potrafi. Dr Aleksander twierdzi, że być może jego twórcom udało się powielić sposób w jaki dzieci uczą się języka. Jednak nie mamy tu do czynienia z żadną formą niezależnego myślenia. Aleksander dodaje, że ewentualny wpływ wynalezienia sztucznej inteligencji na otaczającą nas rzeczywistość można porównać z tym jaki wywarło odkrycie elektryczności. "Oryginalny" Hall to bohater słynnego filmu "Odyseja Kosmiczna". Jednak jego inteligencja nie wyszła załodze na dobre, ponieważ Hall spowodował śmierć jednego z astronautów na pokładzie statku Discovery. Według prognoz zawartych w powieści Clarka, podobna maszyna miała być wynaleziona w rzeczywistości w 1997. Jednak mimo wielu trafnych przewidywań autora, nie mamy jeszcze inteligentnych robotów. Deep Blue pokonał wprawdzie mistrza szachowego Garry Kasparova, nie znaczy to jednak wcale, aby umiał myśleć.

foto RMF FM

13:35