Rihanna będzie jedną z gwiazd, które wystąpią na tegorocznej gali rozdania Oscarów. Hollywoodzkie święto kina odbędzie się w nocy z 12 na 13 marca polskiego czasu.

REKLAMA

Rihanna wykona na gali nominowaną do Oscara piosenkę "Lift Me Up" z filmu "Czarna pantera: Wakanda w moim sercu". Artystka jest współautorką muzyki do tego utworu.

Jak podkreśla w komunikacie Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej, Rihanna po raz pierwszy w karierze zdobyła oscarową nominację.

Na oscarowej gali usłyszymy też nominowaną piosenkę "Applause" z filmu "Tell It like a Woman". Wykonają ją Sofia Carson oraz Diane Warren.

Warren jest autorką tekstu i muzyki do "Applause". To już jej czternasta oscarowa nominacja.

Nazwiska kolejnych gwiazd, które zaprezentują się na oscarowej gali, mamy poznać w najbliższym czasie.

95. galę rozdania Oscarów poprowadzi Jimmy Kimmel. Będzie to już jego trzeci występ w tej roli.

Oscary 2023: Trzymamy kciuki za "IO"

Polskim akcentem tegorocznych Oscarów jest nominacja dla "IO" Jerzego Skolimowskiego w kategorii "najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy".

"IO" to historia osiołka, który po odebraniu go z cyrku przechodzi z rąk do rąk. Wcieliło się w niego 6 zwierząt.

Oscarowe skandale, wpadki i wzruszenia. Tego nie da się zapomnieć!

"Podróż, w jaką zabiera nas Skolimowski, wiedzie przez całą Europę: od cyrku przez stadiony i parkingi dla tirów, po pałace. Od głupoty, przez przemoc, po przebłyski dobra i solidarności. Ten portret zbiorowy, który jednak nie traci z oczu pojedynczej mrówki, łączy realistyczne i wizjonerskie, przyziemne i metafizyczne, krytyczne i empatyczne. Swoim rozmachem przypomina najwspanialsze obrazy Hieronima Boscha i Pietera Bruegla" - podkreśla dystrybutor obrazu - Gutek Film.

W obsadzie "IO" są m.in. Sandra Drzymalska, Lorenzo Zurzolo, Mateusz Kościukiewicz, Tomasz Organek i Isabelle Huppert. Za zdjęcia odpowiada Michał Dymek, a za muzykę - Paweł Mykietyn.

Do tej pory tylko jeden polski film zdobył statuetkę w kategorii, w której nominowany jest "IO". Była to "Ida" Pawła Pawlikowskiego (wtedy jeszcze kategoria nazywała się "najlepszy pełnometrażowy film nieanglojęzyczny").