Jedyne zachowane drzwi komory gazowej z niemieckiego obozu Auschwitz II-Birkenau zostaną po raz pierwszy pokazane publicznie. Jak poinformowało Muzeum Auschwitz, nastąpi to podczas tegorocznych uroczystości z okazji 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, która przypada 27 stycznia.

REKLAMA

Rzecznik Muzeum Jarosław Mensfelt powiedział, że drzwi komory gazowej pochodzą z jednego z krematoriów, które SS-mani wysadzili w powietrze pod koniec ostatecznej ewakuacji obozu. Po raz pierwszy w historii Miejsca Pamięci Auschwitz drzwi te będą mogły zobaczyć osoby niebędące specjalistami Muzeum. Drzwi, które po konserwacji zachowawczej przechowywane są w specjalnej gablocie w środowisku pozbawionym tlenu, zostaną, z zachowaniem szczególnych środków ostrożności, przewiezione tymczasowo z placówki na miejsce uroczystości w Oświęcimskim Centrum Kultury, gdzie będzie można je zobaczyć na krótko przed główną ceremonią - mówił Mensfelt.

Rzecznik relacjonował, że otwór w drzwiach, przez który SS-mani obserwowali gazowanie, jest pokryty blachą. Jak zeznał po wojnie Henryk Tauber, były więzień Sonderkommando, czyli grupy głównie żydowskich więźniów, zmuszanych przez Niemców do pracy przy usuwaniu ciał zgładzonych, zdarzały się wypadki, iż ludzie znajdujący się w komorze gazowej przed śmiercią, w agonii, wybijali szybę w okienku. Naziści wzmocnili szybę kratą, jednak, jak powiedział Tauber, wypadki takie mimo jej założenia powtarzały się, okienko to później zabito blachą lub deską. Drzwi te zamykane były od strony korytarza na żelazne rygle, które po zamknięciu drzwi dociągało się dla uszczelnienia specjalnymi zakrętkami.

"Chcemy pokazać namacalny relikt zagłady"

W tym roku przypada 70. rocznica rozpoczęcia masowego mordu na Żydach w komorach gazowych. To wydarzenie ma być szczególnie zaakcentowane podczas tegorocznych uroczystości. Zdaniem dyrektor Muzeum Piotra M.A. Cywińskiego Zagłada, której definitywna faza zaczęła się 7 dekad temu, bywa w dzisiejszej kulturze opisywana coraz bardziej aluzyjnie, retorycznie, obrazowo i poetycko. Tymczasem, w swojej esencji sprowadza się ona do bardzo realnego cierpienia i śmierci milionów całkowicie niewinnych ludzi tylko ze względu na to, że byli Żydami. Dlatego chcemy pokazać jej namacalny relikt: jedyne zachowane drzwi jednej z komór gazowych Birkenau. Wszystko, co chcemy upamiętnić, działo się właśnie za nimi - podkreślił.

Rozkaz rozpoczęcia masowej eksterminacji Żydów w obozach Adolf Hitler wydał prawdopodobnie w czerwcu 1941 roku. Budowa maszynerii zagłady trwała całe lato i jesień 1941 roku.

20 stycznia 1942 roku Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) zorganizował w Wannsee na przedmieściach Berlina konferencję na temat zagłady Żydów. Jej zadaniem było potwierdzenie "ostatecznego rozwiązania" (Endloesung) oraz koordynacja wysiłków do jego osiągnięcia. Od tego momentu wszystko, co wiązało się z realizacją "ostatecznego rozwiązania", otrzymało absolutny priorytet, nawet przed wysiłkiem wojennym.

Po konferencji przyspieszono działania. Obóz w Bełżcu był gotowy już w lutym. W marcu rozpoczęła się budowa obozu w Sobiborze. Równocześnie obozy Auschwitz, na Majdanku, w Treblince zostały przekształcane w obozy zagłady. Niemcy zamierzali objąć akcją Żydów zamieszkałych w Rzeszy, krajach sojuszniczych, terenach okupowanych i neutralnych, a także w krajach, które planowali w przyszłości zająć.

Dokładna data rozpoczęcia w Auschwitz masowej zagłady Żydów nie jest znana. Niektóre źródła wskazują, że pojedyncze transporty uśmiercano już jesienią 1941 roku, inne, że w styczniu 1942 roku. Najwcześniejszą ustaloną datą przybycia transportu Żydów do Auschwitz w ramach "Endloesung" jest 15 lutego 1942 roku. Deportowano wówczas Żydów z Bytomia. Wszyscy zostali zgładzeni.

W Auschwitz Niemcy zamordowali co najmniej 960 tysięcy Żydów. Przedstawiciele tego narodu stanowią około 90 procent wszystkich ofiar obozu, która szacowana jest na co najmniej 1,1 miliona osób. Oprócz Żydów w Auschwitz ginęli także Polacy, Romowie, jeńcy sowieccy i więźniowie innych narodowości.