Przeładowany statek zatonął na rzece Niger w środkowej Nigerii. Co najmniej 42 osoby zginęły, a około 100 uznaje się za zaginione. Do wypadku doszło w piątek. Dopiero w sobotę poinformowała o nim jednak miejscowa agencja ds. sytuacji nadzwyczajnych.

REKLAMA

Szef agencji Mohammed Szaba nazwał zatonięcie statku najgorszą katastrofą w Nigerii w ostatnich latach. Ekipy ratunkowe poszukują ciał.

Szaba wyjaśnił, że statek, który przewoził ok. 150 osób, "pękł na dwoje" po opuszczeniu miejscowości Malilli. Przyznał, że jednostka przewoziła zbyt dużo handlarzy i towarów zakupionych na rynku w tej miejscowości.

Według Szaby, do wypadku mógł się przyczynić też wysoki poziom wód rzeki.

(MRod)