Chcąc udowodnić, że nie są czarownikami, zamieszkujący gminę Muinha w środkowej Angoli wypili ziołową miksturę. W efekcie "Mbulungo", bo tak ów eliksir się nazywał, doprowadził do śmierci 50 osób.

REKLAMA

Radna gminy Muinha Luzia Filemone wyjaśniła w rozmowie z Radio Nacional da Angola, że do masowych zgonów doszło w styczniu lub lutym 2024 roku.

Kobieta oskarżyła o nie tradycyjnych uzdrowicieli. Ponad 50 osób zostało zmuszonych do wypicia tego płynu, który - jak przekonują tradycyjni uzdrowiciele - dowodzi, czy dana osoba praktykuje czary. Jeśli umrze, to według tych praktyk była winna - powiedziała.

Zgony zostały potwierdzone przez policję. Zmuszanie ludzi do picia trucizny z powodu wiary w czary jest powszechną praktyką - powiedział tej samej rozgłośni rzecznik policji.

Wiara w czary silnie zakorzeniona jest na niemal całym kontynencie.

Pod koniec 2023 roku śledztwo dotyczące podejrzeń o czary wszczęto wobec Patricka Herminie, lidera głównej partii opozycyjnej i kandydata na prezydenta na obleganych przez turystów Seszelach, leżących na Oceanie Indyjskim.

W tym przypadku obyło się bez tradycyjnych testów, polityk po wpłaceniu kaucji został zwolniony, a w lutym 2024 roku prokuratura umorzyła sprawę.