Stany Zjednoczone przekażą dwa główne stanowiska dowodzenia NATO – w Neapolu (Włochy) oraz Norfolk (USA) pod kierownictwo Europejczyków – dowiedział się Reuters. Informację przekazało agencji anonimowe źródło wojskowe.
- Stany Zjednoczone przekażą dowództwo nad dwoma głównymi strukturami NATO w Neapolu i Norfolk europejskim oficerom.
- Zmiana ma na celu zwiększenie roli Europy w kierowaniu Sojuszem.
- Amerykanie będą u sterów trzech innych ważnych dowództw NATO.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Decyzja wpisuje się w postulaty prezydenta USA Donalda Trumpa, który wielokrotnie domagał się, by państwa europejskie przejęły większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Administracja Trumpa apelowała, by Sojusz, dotychczas zdominowany przez USA, stał się "NATO kierowanym przez Europę".
W ramach zmian europejscy dowódcy obejmą stanowiska w Dowództwie Połączonych Sił Sojuszniczych w Neapolu oraz Dowództwie Sił Połączonych w Norfolk - obecnie kierowanych przez amerykańskich admirałów.
Jak pisze AFP, Amerykanie zrzekają się dowództwa w Neapolu na rzecz Włochów, a dowództwa w Norfolk na rzecz Brytyjczyków.
Trzecie dowództwo Sił Połączonych Sojuszu, skoncentrowane na wschodniej części NATO, stacjonuje w Brunssum w Holandii i dowodzi nim obecnie oficer niemiecki.
USA mają przejąć dowództwo od Brytyjczyków nad Sojuszniczym Dowództwem Sił Morskich. Oprócz tego nadal mają kierować Dowództwem Sojuszniczych Sił Powietrznych i Dowództwem Sojuszniczych Sił Lądowych - podał Reuters.
Przedstawiciel NATO, pytany o planowane zmiany, potwierdził, że sojusznicy uzgodnili nowy podział odpowiedzialności w strukturach dowodzenia Paktu.
"Europejscy sojusznicy, w tym najnowsi członkowie NATO, odegrają bardziej znaczącą rolę w wojskowym kierownictwie Sojuszu" - przekazał agencji Reutera. Dodał, że decyzja dotyczy "planowania przyszłych rotacji", a szczegóły zostaną podane w odpowiednim czasie.
O planowanych zmianach informowały wcześniej francuski portal La Lettre oraz Politico.