Wyrażamy wolę do prowadzenia z Kubą konstruktywnego, politycznego dialogu - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej odpowiedzialny za pomoc humanitarną John Clancy. Swojej radości z rezygnacji Fidela Castro z funkcji przewodniczącego Rady Państwa nie kryli deputowani do Parlamentu Europejskiego.

REKLAMA

Celem dialogu – jak zapowiedział Clancy – ma być wsparcie procesu pokojowej transformacji w stronę demokracji oraz poszanowania praw człowieka na Kubie, a także poprawy warunków życia kubańskiego społeczeństwa.

[raport:132095]

Clancy zapowiedział, że unijny komisarz ds. pomocy humanitarnej Louis Michel uda się na Kubę 6-7 marca. Szczegóły wizyty i program jego spotkań nie są jeszcze znane. Wizytę Michela zaplanowano w ramach przygotowań do szczytu UE-Ameryka Łacińska w połowie maja.

W podobnym tonie wypowiedziała się Słowenia, która przewodzi teraz w UE. W ostrożnie sformułowanym komunikacie napisano, że rezygnację Castro "przyjęto do wiadomości", a Unia Europejska jest gotowa w sposób pozytywny, poprzez rozwój współpracy, uczestniczyć w przemianach kubańskiego społeczeństwa.

Ani Komisja Europejska, ani Słowenia nie zajęły stanowiska w sprawie ewentualnej normalizacji stosunków UE-Kuba, które zostały zawieszone po aresztowaniu w 2003 roku 75 kubańskich opozycjonistów.

UE wprowadziła wówczas sankcje, które na wniosek opowiadającej się za wznowieniem dialogu Hiszpanii zostały zawieszone dwa lata później, ale teoretycznie w każdej mogą być wznowione.

Ostrożna reakcja KE i słoweńskiego przewodnictwa odzwierciedla podziały między krajami członkowskimi opowiadającymi się za wznowieniem współpracy z komunistyczną Kubą a przeciwnikami takiego kursu.

W Parlamencie Europejskim natomiast liderzy głównych frakcji politycznych zgodnie ucieszyli się z decyzji Fidela Castro. Ta decyzja otwiera drogę dla nowych relacji UE-Kuba - ocenił Martin Schulz, szef socjalistów.

Nadszedł czas, by Fidel Castro wyjechał na rekonwalescencję na Miami lub do Wenezueli i zostawił lud kubański w spokoju - stwierdził lider Zielonych Daniel Cohn-Bendit.

Kubański przywódca Fidel Castro po 49 latach rządów ogłosił rezygnację z funkcji przewodniczącego Rady Państwa. Castro sam poinformował o swej decyzji na łamach elektronicznego wydania dziennika "Granma". Kubański lider pozostanie jednak szefem kubańskiej partii komunistycznej i będzie mieć olbrzymi wpływ na politykę kraju.