Strzelanina na lotnisku w stolicy Nigru, Niamey. Sprawcami są najprawdopodobniej dżihadystyczne bojówki. Jak zaznacza agencja Reutera, cywilny port jest w rzeczywistości bazą wojskową, w której przebywają rosyjscy najemnicy. Znajduje się tam około tysiąca ton koncentratu tlenku uranu.
- Strzelanina na lotnisku Diori Hamani w stolicy Nigru, Niamey.
- Sprawcami ataku były najprawdopodobniej dżihadystyczne bojówki.
- Najnowsze informacje w kraju i ze świata na rmf24.pl.
Do ataku na stołeczne lotnisko Nigru, Diori Hamani, doszło w nocy ze środy na czwartek. Sprawcami są najprawdopodobniej dżihadystyczne bojówki.
Według lokalnych źródeł, na które powołała się agencja Reutera, około północy na lotnisku wybuchła strzelanina. Niezidentyfikowana grupa zbrojna zaatakowała posterunek wartownika. Walki trwały około dwóch godzin.
Niger nie poinformował, czy podczas strzelaniny komuś coś się stało. Przekazano jedynie, że podziurawione kulami zostały dwa samoloty ASKY, przewoźnika z Togo.
Portal JeuneAfriqu uznał, że junta wojskowa ukrywa szczegóły nocnej strzelaniny, podczas której prawdopodobnie uszkodzone zostały również samoloty wojskowe armii nigerskiej, a kule napastników trafiły też w magazyn z uranem.
Satellite footage of Diori Hamani International Airport in the Nigerien capital of Niamey, captured by @vantortech, shows damage to multiple buildings on the military side of these airport, following last nights mysterious attack possibly targeting a controversial shipment of... pic.twitter.com/xBFInYvvx7
sentdefenderJanuary 29, 2026
Położone 10 km od centrum stolicy Nigru Niamey lotnisko cywilne to w rzeczywistości rozbudowany kompleks wojskowy. To tam do lipca 2024 r. znajdowała się 101. baza lotnicza, w której stacjonowali żołnierze armii Stanów Zjednoczonych obsługujący drony wykorzystywane do śledzenia grup bojowników powiązanych z Al-Kaidą i Państwem Islamskim, w tym JNIM (Grupy Wsparcia Islamu i Muzułmanów).
Po naciskach junty wojskowej, rządzącej Nigrem od lipca 2023 r., Amerykanie opuścili tę bazę. W odrestaurowanych niedawno budynkach przylegających do portu lotniczego znajduje się również siedziba połączonych sił Nigru, Burkina Faso i Mali. Taką wspólną armię, w ramach Sojuszu Państw Sahelu (AES), powołały w ubiegłym roku trzy rządzone przez wojsko kraje Afryki Zachodniej do walki z zagrażającymi im dżihadystami.
W bazie stacjonują również najemnicy rosyjscy z powstałego w ubiegłym roku Korpusu Afrykańskiego podporządkowanemu rosyjskiemu ministerstwu obrony. Pilnują przechowywanego w magazynach lotniska tysiąca ton stężonego tlenku uranu, z powodu koloru zwanego żółtym ciastem.
Uran ten pochodzi z kopalni Arlit położonej w północnej części Nigru, w której przez lata głównym udziałowcem była francuska firma Orano, nim nie została wyproszona z kraju w ubiegłym roku. Na lotnisko uran trafił w listopadzie ubiegłego roku i jest obecnie przedmiotem sporu pomiędzy Orano a juntą wojskową, która sprzedała go Rosjanom planującym przetransportować go do portu w sąsiednim Togo. Po dyplomatycznych naciskach Paryża na Niamey, transakcja została zawieszona, a uran utknął w magazynach.