Kongres USA jest bliski zaaprobowania reformy systemu karnego, po tym jak Senat stosunkiem głosów 87 „za” do 12 „przeciw” przyjął we wtorek ustawę o złagodzeniu kar dla tysięcy więźniów. Izba Reprezentantów zajmie się ustawą jeszcze w tym tygodniu.

REKLAMA

Projekt ustawy, dyskutowany już od kilka lat, zakłada zastąpienie obecnej opartej na surowych karach filozofii amerykańskiego systemu karnego, działaniami zmierzającymi do zmniejszenia przypadków recydywy i do resocjalizacji skazanych.

Prezydent Donald Trump "chce być surowy wobec przestępczości, ale także chce być sprawiedliwy wobec przestępców" - powiedział podczas dyskusji nad projektem ustawy republikański senator Charles "Chuck" Grassley, przewodniczący senackiej komisji sprawiedliwości.
"Prezydent Trump ma pióro gotowe do podpisu ustawy" - dodał Grassley.

Senator Grassley, wskazując na poparcie prezydenta Trumpa dla projektu ustawy nazwanej "Ustawą pierwszego kroku" (First Step Act) chciał przekonać do głosowania za przyjęciem ustawy Republikanów, którzy obawiali się, że głosowanie za tą ustawą może posłużyć ich przeciwnikom do określania ich jako "łagodnych wobec przestępczości" i tym samym zaszkodzić im w następnych wyborach.

Przyjęcie przez Senat ponadpartyjnego projektu ustawy jest dużym sukcesem prezydenta Trumpa, popierającego inicjatywę zmierzającą do rozładowania przepełnionych amerykańskich więzień.

Ustawa "poprawi bezpieczeństwo naszych społeczności; da nadzieję i drugą szansę tym, którzy na to zasłużyli" - napisał na Twitterze Trump w reakcji na przyjęcie przez Senat ustawy o reformie systemu karnego. Amerykański prezydent, jak zawsze czuły na punkcie wydatków, dodał na Twitterze, że "wprowadzenie ustawy w życie pozwoli zaoszczędzić miliardy dolarów".

Zdaniem krytyków amerykańskiego systemu penitencjarnego, przepełnienie więzień, w których obecnie przebywa 2,3 mln skazanych, jest rezultatem prowadzonej od lat 80. ubiegłego stulecia "wojny z narkotykami".

W ramach tej "wojny" zaostrzone zostały kary nawet za drobne przestępstwa związane z narkotykami jak posiadanie większej ilości marihuany i wprowadzona naczelna zasada "do trzech razy sztuka".

Zasada ta zobowiązuje sędziów federalnych do automatycznego skazania na karę dożywotniego więzienia każdej osoby, która po raz trzeci została uznaną winną popełnienia poważnego przestępstwa, a za takie uważane są wszystkie przestępstwa związane z posiadaniem, przemytem i handlem narkotykami, nawet jeśli nie zostały popełnione z użyciem przemocy.

Ustawa, przyjęta przez Senat we wtorek w późnych godzinach wieczornych czasu miejscowego, przewiduje złagodzenie wyroków wydanych w ramach zasady "do trzech razy sztuka" z dożywocia do kary 25 lat więzienia, wprowadzenia aresztów domowych wobec skazanych za mniej szkodliwe przestępstwa, osadzanie skazanych w więzieniach federalnych bliskich miejsca zamieszkania ich rodzin oraz zwiększenie liczby programów resocjalizacji skazanych.

Ustawa, przyjęta w Senacie zdecydowaną większością głosów senatorów z obu partii, obejmuje tylko skazanych odsiadujących kary w więzieniach federalnych. Grupa ta stanowi zaledwie 10 procent obecnej więziennej populacji w USA. Najwięcej skazanych, ok. 57 proc., odsiaduje swoje wyroki w więzieniach stanowych.

Zdaniem ekspertów, dzięki takiemu złagodzeniu wyroków z federalnych zakładów karnych na wolność szybciej wyjdzie ok. 53 tysięcy osób.

Opracowanie: