Prezydent USA Donald Trump skrytykował dotychczasowe porozumienie o kontroli zbrojeń nuklearnych z Rosją i wezwał do opracowania nowego, zmodernizowanego traktatu. Wypowiedź Trumpa pojawiła się w dniu wygaśnięcia umowy Nowy START, która od lat ograniczała arsenały jądrowe obu mocarstw. Wcześniej portal Axios informował, że rozmowy w tej sprawie między Waszyngtonem i Moskwą trwają, a nawet, że porozumienie jest blisko.

REKLAMA

  • Trump nie chce przedłużenia traktatu Nowy START o kontroli broni jądrowej. Domaga się stworzenia nowego programu.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Donald Trump w czwartek na swoim portalu społecznościowym Truth Social podkreślił, że zamiast przedłużać "nieudolnie wynegocjowane" porozumienie Nowy START, eksperci powinni przygotować nową umowę, lepiej odpowiadającą współczesnym wyzwaniom.

Prezydent USA zaznaczył, że dotychczasowy traktat jest "rażąco naruszany" i nie spełnia obecnych potrzeb bezpieczeństwa.

"Zapobiegłem wybuchowi wojen nuklearnych na całym świecie między Pakistanem a Indiami, Iranem a Izraelem oraz Rosją a Ukrainą. Zamiast przedłużać NOWY START (nieudolnie wynegocjowane porozumienie przez Stany Zjednoczone, które, pomijając wszystko inne, jest rażąco naruszane), powinniśmy zlecić naszym ekspertom ds. nuklearnych pracę nad nowym, ulepszonym i zmodernizowanym traktatem, który będzie mógł obowiązywać przez wiele lat" - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Wypowiedź Trumpa stoi w sprzeczności z doniesieniami portalu Axios, według których Rosja i USA były bliskie porozumienia w sprawie tymczasowego przedłużenia Nowego START. Temat ten miał być omawiany podczas rozmów delegacji USA i Ukrainy w Abu Zabi. Rosja już wcześniej deklarowała gotowość do przedłużenia traktatu, choć w 2023 roku formalnie zawiesiła swój udział w umowie oraz inspekcje arsenałów jądrowych.

Stany Zjednoczone od dłuższego czasu podchodzą sceptycznie do przedłużenia Nowego START, domagając się włączenia do rozmów Chin. Pekin jednak konsekwentnie odmawia udziału w reżimie kontroli zbrojeń jądrowych. Jak podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, "aby zapewnić prawdziwą kontrolę zbrojeń w XXI wieku, nie można pominąć Chin ze względu na ich rosnący arsenał".

Wcześniej pojawiły się informacje, że Kreml był skłonny przedłużyć Nowy START o pół roku.

Konsekwencje dla architektury bezpieczeństwa

Nowy START to obecnie jedyny traktat ograniczający arsenały jądrowe USA i Rosji. Został ratyfikowany w 2011 roku i przewidywał redukcję rozmieszczonych głowic nuklearnych do 1550 po każdej ze stron. W 2021 roku umowę przedłużono o kolejne pięć lat. Tymczasem Chiny, według Pentagonu, posiadają już ponad 600 głowic nuklearnych, a do 2030 roku ich liczba może przekroczyć 1000.

Pojawiły się niejasności co do dokładnego momentu wygaśnięcia traktatu, ale rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że nastąpi to pod koniec czwartku. Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który podpisał porozumienie z ówczesnym prezydentem USA Barackiem Obamą w 2010 roku, powiedział w środę, że New START i jego poprzednicy "to już przeszłość".

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji oświadczyło, że Moskwa zakłada, iż traktat już nie obowiązuje i obie strony mogą swobodnie podejmować kolejne kroki. Dodano, że Rosja jest gotowa podjąć "zdecydowane środki wojskowo-techniczne, by zminimalizować potencjalne dodatkowe zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego", ale pozostaje otwarta na dyplomację.

Ukraina, która od 2022 roku jest w stanie wojny z Rosją, uznała wygaśnięcie traktatu za konsekwencję rosyjskich działań mających na celu "rozbicie globalnej architektury bezpieczeństwa" i określiła to jako "kolejne narzędzie szantażu nuklearnego, mające osłabić międzynarodowe wsparcie dla Ukrainy".

Jak wskazują analitycy brak jednoznacznego porozumienia może prowadzić do zaistnienia bardziej niebezpiecznego środowiska i zwiększonego ryzyka błędnych kalkulacji. Zmuszone do opierania się na najgorszych założeniach co do intencji drugiej strony, USA i Rosja mogłyby być skłonne do zwiększania swoich arsenałów, zwłaszcza w sytuacji, gdy Chiny szybko rozbudowują własny potencjał nuklearny.

Sekretarz generalny ONZ António Guterres stwierdził w środę, że rezygnacja z osiągnięć w dziedzinie kontroli zbrojeń "nie mógła nastąpić w gorszym momencie - ryzyko użycia broni jądrowej jest najwyższe od dekad".