Co najmniej trzy osoby zginęły w wyniku zawalenia się budynku komendy wojskowej w Siertołowie, mieście położonym na północ od Petersburga - informują rosyjskie media. Według wstępnych ustaleń, przyczyną katastrofy budowlanej mogła być eksplozja. Świadkowie mówią, że czuli "zapach prochu".
Lokalne media informują, że do zdarzenia doszło około godziny 14:30 czasu lokalnego we wtorek. W mieście Siertołowo w obwodzie leningradzkim na północnym zachodzie Rosji zawalił się budynek komendy wojskowej.
Według wstępnych ustaleń, przyczyną katastrofy budowlanej mogła być eksplozja. Postępowanie karne w sprawie "naruszenia przepisów przeciwpożarowych i zaniedbań" w związku z zawaleniem się budynku komendy wojskowej wszczął regionalny oddział Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.
"Na miejscu zdarzenia pracują wojskowi śledczy i biegli sądowi. Trwa ustalanie wszystkich okoliczności zdarzenia. Wstępnie ustalono, że są ofiary śmiertelne" - czytamy w komunikacie.
. : 78 , 47news https://t.co/PkDzwrTyjX: ntvnews / Telegram pic.twitter.com/w2Ap1RL8kd
mediazzzonaFebruary 17, 2026
Na zdjęciach opublikowanych w mediach społecznościowych widać, że zawaliło się kilka górnych pięter budynku. Serwis 47news podaje, że zginęły co najmniej trzy osoby; dotychczas spod gruzów wydobyto jedno ciało.
Portal Fontanka informuje, że na miejscu pracuje również ekipa rozminowująca.
Russian media report that two floors of a military commandant's office in the Leningrad region have collapsed following an unknown explosion. Preliminary data suggests the incident occurred at the 56th Training Center of the Russian Ministry of Defense in Sertolovo. This facility... pic.twitter.com/ebexfF1VQH
wartranslatedFebruary 17, 2026
Świadkowie, którzy znajdowali się około dwóch kilometrów od miejsca zdarzenia, relacjonowali, że słyszeli głośny huk.
Usłyszeliśmy odgłos eksplozji. Przyjechała karetka i policja. Nie słyszeliśmy żadnych krzyków. Był tylko głośny huk i czuć było zapach prochu - powiedział w rozmowie z Fontanką przedstawiciel lokalnego zakładu pogrzebowego.
Dźwięk był na tyle głośny, że przestraszyliśmy się - dodali pracownicy kwiaciarni. To nie był zwykły huk, cała ziemia się zatrzęsła, a moje nogi zdrętwiały - mówił natomiast sprzedawca w sklepie spożywczym.
Rosyjska armia na razie nie wydała żadnego komunikatu w sprawie zdarzenia. Informacji mediom nie udzielili ani przedstawiciele Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, ani ludzie z biura komendanta wojskowego w Siertołowie.