Sąd Rejonowy w Tomsku na Syberii skazał Świadka Jehowy, 49-letniego Siergieja Klimowa, na sześć lat pozbawienia wolności za utworzenie "ekstremistycznego" ugrupowania. Świadkowie Jehowy są w Rosji uważani za organizację "ekstremistyczną". Ich działalność jest zakazana.

REKLAMA

Wyrok został ogłoszony - oświadczyła Olga Szewcowa, rzeczniczka sądu w Tomsku, potwierdzając doniesienia mediów.

Klimow przebywał w areszcie od czerwca 2018 roku. Jego obrońca Artur Leontiew zapowiedział wniesienie apelacji. Chcą pokazać, że mogą złamać każdego, kto nie jest pod ich kontrolą - powiedział komentując wyrok.

Klimow będzie również miał zakaz opuszczania Tomska przez rok po opuszczeniu więzienia, co - jak zauważyły media - przypomina kary stosowane wobec więźniów politycznych w Związku Radzieckim.

Karzemy osobę, która czyta Biblię, w taki sam sposób, w jaki karzemy zabójcę, to niesamowite

powiedział Jarosław Siwulski, przedstawiciel Europejskiego Stowarzyszenia Świadków Jehowy, mówiąc, że jest zszokowany "okrucieństwem" kary.

W reakcji na skazanie Klimowa lider rosyjskiej opozycji Aleksiej Nawalny napisał na Twitterze: "Zamykają ludzi po prostu ze względu na wiarę w Boga".

Wyrok zgodny z prawem

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow bronił wyroku, mówiąc, że jest on zgodny z obowiązującym ustawodawstwem wobec sekt. Dodał że w tej kwestii nie są planowane żadne zmiany w prawie.

Liczebność członków tej wspólnoty wyznaniowej w Rosji szacowana jest na ok. 175 tys. osób. Na wniosek ministerstwa sprawiedliwości w kwietniu 2017 roku została ona uznana przez sąd najwyższy tego kraju za organizację ekstremistyczną i zakazano jej działalności.

Pierwszym Świadkiem Jehowy skazanym w Rosji na karę więzienia był obywatel Danii Dennis Christiansen. Sąd w mieście Orzeł skazał go w lutym na sześć lat kolonii karnej za udział w tej organizacji.

We wrześniu sześć innych osób sąd w Saratowie skazał z tego samego paragrafu na kary od dwóch do trzech lat więzienia.