Po północy na dworzec w Brukseli, gdzie zamordowano 17-letniego Belga, wrócą dwaj podejrzani o to Polacy - Adam G. i Mariusz O. - dowiedziała się nasza korespondentka Katarzyna Szymańska-Borginion.

REKLAMA

Wizja lokalna zostanie przeprowadzona tak późno, by gapie i dziennikarze nie utrudniali pracy policjantom. Jeden z funkcjonariuszy zajmie miejsce ofiary. Obaj podejrzani Polacy będą na miejscu zbrodni. Będziemy ich pytać, jak to się dokładnie wydarzyło. Sprawdzimy, czy są jakieś sprzeczności w ich zeznaniach – tłumaczy rzecznik Prokuratury Generalnej w Brukseli.

Korespondentka RMF FM zdecydowała się wybrać na miejsce tragedii zanim w nocy dotrą tam śledczy i podejrzani. Posłuchaj jej relacji:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Do zabójstwa 17-letniego Belga Joe Van Holsbeecka doszło 12 kwietnia. Mordercy ukradli swojej ofierze odtwarzacz plików MP3. Oskarżeni o zabójstwo są dwaj nastoletni Polacy. Jeden z nich - Adam G., przyznał się do zadania ofierze ciosów nożem.