W śledztwie dotyczącym dokonanej w listopadzie ubiegłego roku kradzieży kosztowności z drezdeńskiego muzealnego skarbca Gruenes Gewoelbe policja uzyskała w środę "pierwszy punkt zaczepienia" - poinformowała prokuratura w Dreźnie.

REKLAMA

Według niej, w czasie rewizji w kawiarni internetowej w dzielnicy Berlina Neukoelln oraz w mieszkaniu jednego z jej pracowników zabezpieczono obfity materiał dowodowy. Zakładamy, że człowiek ten miał kontakt ze sprawcami - powiedział rzecznik prokuratury.

Istnieje podejrzenie, że mężczyzna sprzedał im karty SIM, zarejestrowane na fikcyjne osoby lub wprowadził takie karty do obrotu w kawiarni, z czego sprawcy sami skorzystali. Nie jest na razie jasne, czy wiedział o planowanym przeznaczeniu kart i dlatego nie traktuje się go jako osoby podejrzanej.

Śledczy przejęli dokumentację handlową i telefony komórkowe z zapisanymi w nich informacjami. Pojawiła się nadzieja, że analiza tych materiałów doprowadzi policję do nabywców kart SIM i sprawcy kradzieży będą mogli zostać zidentyfikowani - zaznaczył rzecznik. Dodał, że uzyskano w ten sposób "pierwszy punkt zaczepienia" dla wyjaśnienia sprawy.

Zuchwała kradzież w Dreźnie

Gruenes Gewoelbe, gdzie w trzeciej dekadzie XVIII wieku umieścił swój dworski skarbiec ówczesny książę elektor Saksonii i zarazem król Polski August II Mocny, znajduje się w kompleksie rokokowej pałacowej rezydencji Residenzschloss.

Włamywacze weszli tam przed świtem 25 listopada 2019 roku po przepiłowaniu okiennej kraty i wybiciu okna. Nieco wcześniej, prawdopodobnie za ich sprawą, nastąpiła awaria pobliskiej elektrycznej skrzynki rozdzielczej, co odcięło dopływ prądu do muzeum i jego instalacji alarmowej.

Przestępcy rozbili siekierą szklaną witrynę, w której znajdowały się diamenty, brylanty i wysadzana nimi biżuteria. Zabrali ze sobą 11 kompletnych dzieł sztuki jubilerskiej oraz mniej więcej taką samą liczbę pojedynczych elementów.