Już za 2-3 tygodnie na plac Łubiański w Moskwie wróci pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Władimir Putin podpisał stosowny dekret, przywracający Akademii Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB) imię organizatora czerwonego terroru.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Feliks Dzierżyński (ur. 11 września 1877 r. w majątku Dzierżynowo, zm. 20 lipca 1926 r. w Moskwie) był polskim i radzieckim rewolucjonistą, działaczem komunistycznym, uznawanym za jednego z najważniejszych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa w Związku Radzieckim.
Choć pochodził z polskiej rodziny szlacheckiej, od młodości zaangażowany był w działalność socjalistyczną i rewolucyjną, działał m.in. w Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL). Wielokrotnie był aresztowany i więziony przez władze carskie. Po rewolucji październikowej w 1917 roku Dzierżyński został mianowany przez bolszewików szefem Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (WCzK, znanej jako Czeka).
Była to pierwsza sowiecka tajna policja, która stała się narzędziem masowego terroru wobec przeciwników politycznych, tzw. czerwonego terroru - systemowego programu represji wymierzonego w rzeczywistych, ale także domniemanych przeciwników nowej władzy komunistycznej. Represje obejmowały masowe aresztowania, egzekucje bez wyroków sądowych, przetrzymywanie w obozach koncentracyjnych, konfiskatę majątków i przymusowe przesiedlenia.
Dzierżyński kierował kolejnymi formacjami bezpieczeństwa: GPU, OGPU, które były poprzednikami NKWD i KGB, a obecnie FSB. W ZSRR był czczony jako "Żelazny Feliks", symbol bezwzględności i oddania sprawie rewolucji. Odpowiadał za masowe represje, egzekucje i prześladowania polityczne. W Polsce i na świecie oceniany jest przede wszystkim jako twórca systemu terroru państwowego.
Wyższa Szkoła KGB ZSRR, nosiła imię Dzierżyńskiego do 1992 roku. Sam Władimir Putin przeszedł w niej szkolenie. Teraz kult Dzierżyńskiego powraca do Rosji.
Jak informuje na Telegramie Faridaily, Putin wielokrotnie ubolewał nad usunięciem statui Dzierżyńskiego z placu Łubiańskiego.
Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPFR) wzywała systematycznie do przywrócenia pomnika i pamięci o (nie)sławnym funkcjonariuszu. Postulowano usunięcie stamtąd Kamienia Sołowieckiego, wzniesionego w tym miejscu, by upamiętnić ofiary sowieckich represji.
Marzenia w Rosji się spełniają, bo oto Władimir Putin podpisał dekret, którego tekst głosi - "Postanawiam: Nadać federalnej państwowej instytucji budżetowej szkolnictwa wyższego 'Akademia Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej' honorowe imię 'imienia F.E. Dzierżyńskiego' i odtąd nazywać ją: Federalna państwowa instytucja budżetowa szkolnictwa wyższego 'Akademia Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej imienia F.E. Dzierżyńskiego'".
"Powrót Akademii FSB im. Dzierżyńskiego jest ważnym wydarzeniem symbolicznym, dającym jasny obraz ideałów najpotężniejszych ludzi w Rosji" - pisze Faridaily.
To niejedyny w ostatnim czasie znak powrotu Rosji do dawnych ideałów. W lutym władze Moskwy ogłosiły definitywne zamknięcie Muzeum Historii Gułagu - jedynej dużej państwowej placówki w Rosji poświęconej represjom stalinowskim. W jego miejscu powstanie muzeum upamiętniające zbrodnie nazistowskie podczas II wojny światowej.
Zgodnie z oficjalną linią polityczną Kremla, zbrodnie stalinowskie są minimalizowane, a sam Józef Stalin przedstawiany jest przede wszystkim jako bohater i pogromca nazizmu.