Francuscy rolnicy mają problem z epidemią ptasiej grypy. Według tamtejszych władz od listopada 2015 r. do połowy stycznia tego roku odnotowano 69 ognisk wirusa u drobiu. Wiele krajów wstrzymało import francuskiego mięsa.

REKLAMA

Z uwagi na epidemię, m.in. drobiu z Francji nie chce kupować Japonia, największy na świecie importer pasztetu z otłuszczonych wątróbek kaczych i gęsich - foie gras - informuje Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAMMU/FAPA).

W związku z rozprzestrzenianiem się choroby francuskie ministerstwo rolnictwa przyjęło nowe podejście do zwalczania ptasiej grypy. Zakłada ono, że nosicielem łagodnego szczepu wirusa jest ptactwo wodne, następnie wirus mutuje w postać wysoce zjadliwą.

Aby temu zapobiec, francuscy producenci drobiu w południowo-zachodniej części kraju mają wstrzymać się na kilka miesięcy z nową produkcją kaczek i gęsi, do czasu pełnej dezynfekcji gospodarstw produkcyjnych, ubojni i sprzętu po ogniskach zakażeń. Producenci mogą kontynuować dotychczasową hodowlę do czasu planowego uboju ptaków, lecz od 18 stycznia nie mogą wstawiać nowych piskląt do odchowu. Produkcja będzie mogła być wznowiona po zakończeniu dezynfekcji, czyli pod koniec czerwca bieżącego roku.

Ze względu na rozprzestrzenianie się choroby Francja ustanowiła w grudniu 2015 r. dużą kolejną strefę zamkniętą wokół obszarów zapowietrzonych i zagrożonych, obejmującą kilka departamentów lub ich części w południowozachodnim regionie kraju. Strefa ta została zatwierdzona przez Komisję Europejską.

Francja zgłosiła niedawno kolejne ogniska ptasiej grypy, które wystąpiły poza obszarami wymienionymi decyzji KE, jako należące do dalszej strefy zamkniętej. W związku z tym strefa zamknięta została po raz kolejny rozszerzona.

Nie tylko francuski problem

W ubiegłym roku ogniska ptasiej grypy odnotowano w Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii i Włoszech. M.in. w Dolnej Saksonii (w Niemczech) wybito 130 tys. szt. drobiu, w Holandii - ok. 200 tys. kurczaków, a w Wielkiej Brytanii - 30 tys. sztuk drobiu.

Ptasia grypa wróciła też do Stanów Zjednoczonych. W połowie stycznia Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) potwierdził wystąpienie wirusa wysoce zjadliwej ptasiej grypy szczepu H7N8 w gospodarstwie hodowlanym indyków w hrabstwie Dubois w stanie Indiana. Przymusowemu ubojowi poddano ok. 60 tys. szt. ptaków. Indiana jest czwartym co do wielkości amerykańskim stanem w produkcji indyków, trzecim w produkcji jaj i pierwszym w produkcji kaczek.

Jest to inny szczep wirusa niż ten, który wywołał ponad 200 ognisk choroby w USA w pierwszej połowie ubiegłego roku. Wirus H7N8 pojawił się w USA po raz pierwszy, mutując prawdopodobnie z formy nisko zjadliwej.

W 2015 r. ptasia grypa spowodowała w Stanach Zjednoczonych upadki lub przymusowy ubój ponad 48 mln szt. kurcząt i indyków. Nie zanotowano jednak przypadków zachorowań wśród ludzi. Branża drobiarska poniosła wówczas olbrzymie straty, sięgające miliardy dolarów. Obniżyła się produkcja mięsa indyczego i jaj, ceny jaj były rekordowo wysokie, wzrósł import.

Wirus w 2007 r. w Polsce

Ptasia grypa w Polsce wystąpiła w grudniu 2007 r. w 10 ogniskach w województwach: mazowieckim (w powiatach płockim i żuromińskim) oraz warmińsko-mazurskim (w powiatach lidzbarskim, elbląskim i ostródzkim). W wyniku tej choroby, służby weterynaryjne zlikwidowały 939 tys. ptaków oraz ponad 3 mln 950 tys. jaj. Straty hodowców drobiu z tego tytułu zostały ocenione na ponad 19 mln zł.

Wcześniej choroba ta występowała w Polsce od jesieni 2005 r. do wiosny 2006 r. Ptasią grypę wykryto w kilku ogniskach, m.in. w Toruniu, Bydgoszczy, Świnoujściu oraz w woj. lubuskim. Wirus został wykryty jedynie u dzikich ptaków, nie było zachorowań u drobiu domowego.

Polska jest poważnym eksporterem drobiu wywożąc zagranicę ok. 40 proc. produkcji. Produkcja drobiu w 2015 r. szacowana jest na 2,9 mln ton tj. jest blisko 10 proc. większa niż w roku rok wcześniej. Eksperci przewidują dalszy wzrost eksportu asortymentu drobiowego w 2016 r., ale tempo tego wzrostu będzie nieco wolniejsze niż w 2015 r. Stymulatorem wzrostu wywozu będą konkurencyjne ceny polskiego drobiu na rynku UE oraz rosnący popyt ze strony niektórych państw Azji i Afryki.

(mal)