Należący do rosyjskich linii lotniczych Transaero samolot pasażerski Boeing 777 przymusowo lądował na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie. Powodem był pożar silnika. Na pokładzie było 221 pasażerów. Nikomu nic się nie stało.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło o godz. 12.25 czasu moskiewskiego (10.25 czasu polskiego). Maszyna leciała z Moskwy do Nowego Jorku. Wystartowała o godz. 11.23 (9.23) z innego moskiewskiego lotniska - Wnukowo. W powietrzu w samolocie zapalił się lewy silnik. Pilot go wyłączył i zawrócił do stolicy Rosji.

Boeing 777 to dwusilnikowa szerokokadłubowa maszyna. Jest to największy na świecie samolot dwusilnikowy. Zabiera na pokład ponad 300 pasażerów.

To już drugi w ciągu ośmiu dni incydent lotniczy w Moskwie. W zeszłą sobotę podczas lądowania na lotnisku Wnukowo zapaliło się podwozie samolotu pasażerskiego Boeing 737-400 należącego do rosyjskich linii lotniczych UT-Air. Na pokładzie było 129 pasażerów i 7 członków załogi.

Maszyna ta przyleciała ze Stawropola na południu Rosji. W czasie lądowania uszkodzeniu uległy i zapaliły się opony lewego podwozia. Po chwili w ogniu stanęło całe podwozie. Po zatrzymaniu samolotu załoga sprawnie ewakuowała pasażerów przez wyjścia awaryjne. Nikomu nic się nie stało.