Białoruska prokuratura przeprowadziła rozmowę ostrzegawczą z liderem białoruskiej opozycji Aleksandrem Milinkiewiczem. Dziś wieczorem w Mińsku zaplanowano demonstrację w 20. rocznicę katastrofy w Czarnobylu.

REKLAMA

Ostrzeżono mnie przed odpowiedzialnością prawną, jaka grozi, jeśli nie będziemy przestrzegać warunków postawionych przez władze miejskie i przeprowadzimy wiec na placu Październikowym- wyjaśnił Milinkiewicz po wyjściu z prokuratury.

Opozycja zamierzała rozpocząć marsz "Czarnobylskim szlakiem" na placu Październikowym, gdzie odbywały się protesty po marcowych wyborach prezydenckich, ale władze miejskie wydały zezwolenie na pochód inną trasą.

Milinkiewicz zapowiedział, że pójdzie na plac, by przeprowadzić zbierających się tam ludzi na wyznaczone przez władze miejsce pod Akademią Nauk. Prokurator ostrzegł Milinkiewicza, że za wiec na Placu Październikowym będzie grozić organizatorom odpowiedzialność administracyjna, a w razie incydentów - również karna.

Milinkiewicz zapewnił, że zrobi wszystko, aby demonstracja przebiegała pokojowo. Powiedziałem im to. Zawsze mówiłem, że tylko tak możemy przyciągnąć nowych ludzi, którzy jeszcze nie przezwyciężyli strachu. Jeśli demonstracja nie będzie pokojowa, ludzie znów się przestraszą.