Osiem osób zginęło i osiem zostało rannych w pożarze, który wybuchł w zakładach petrochemicznych koło Chanty-Mansyjska na Syberii. Jedną osobę uznano za zaginioną.

REKLAMA

Przyczyną wybuchu pożaru była najprawdopodobniej eksplozja gazu.Tak wynika ze wstępnych ustaleń ekspertów z Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

W chwili pojawienia się ognia na terenie zakładów przebywało kilkadziesiąt osób. Płomienie ogarnęły dwa metalowe hangary. Większość znajdujących się w środku robotników zdołała o własnych siłach wydostać się na zewnątrz. W pożarze zginęło jednak osiem osób. Kolejnych osiem trafiło zaś w stanie ciężkim do szpitala, a jedną uznano za zaginioną.

Zakłady należą do firmy Invest-Oil i znajdują się 65 km na południowy zachód od Chanty-Mansyjska, przy drodze do Tiumenia. W przeszłości niejednokrotnie dochodziło tam do różnych awarii.