Co najmniej 2 osoby zginęły, a około 20 zostało rannych w wyniku pożaru, jaki wybuchł w składzie amunicji artyleryjskiej w Uljanowsku, w południowo-wschodniej Rosji. Jak podają agencje informacyjne, żyje 35 osób uznanych za zaginione po eksplozji. Z dzielnicy, gdzie znajduje się jednostka Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, na której terenie doszło do zdarzenia, ewakuowano ponad 3 tysiące osób.

REKLAMA

Wszystkich ewakuowanych rozmieszczonych w hotelach lub szkołach - powiedział reporterowi RMF FM Oleg Zugajew, przedstawiciel rosyjskiego ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych. Administracja stara się zapewnić im lepsze bądź gorsze warunki bytowe. Zapewnia wodę, ciepłe posiłki i napoje, możliwość przespania się - zaznaczył. Urzędnik stwierdził, że w składzie amunicji nie było broni chemicznej: To są składy ze standardową amunicją, co oznacza, że nie ma tam żadnych substancji trujących.

W dzielnicy Zawołżskiej, gdzie wydarzyła się katastrofa, mieszka 100 tysięcy osób. Ludzie w popłochu opuszczali swe domy. W całym mieście przez kilka godzin słychać było odgłosy wybuchów. Nad Uljanowskiem widoczna była wielka łuna od pożaru. W niektórych rejonach miasta przestały działać telefony. Odcięto również gaz i prąd.