Niemcy uwalniają część swoich rezerw ropy naftowej - poinformowała w środę agencja dpa. To pokłosie wojny USA i Izraela a Iranem. Niemiecki Instytut Badań Gospodarczych (DIW) spodziewa się, że wzrost cen paliw zwiększy inflację w Niemczech w 2026 roku o 0,4 pkt proc.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Wyższe ceny paliw są związane z trwającą od 28 lutego wojną USA i Izraela przeciwko Iranowi. Od początku konfliktu ceny surowców rosną, co przekłada się na droższe paliwo na stacjach. W Niemczech ceny paliw rosną szybciej niż w większości krajów Unii Europejskiej.

Cena najtańszej benzyny przekroczyła 2 euro za litr

W poniedziałek i wtorek ceny najtańszej benzyny E10 przekroczyły 2 euro za litr. To najwięcej od maja 2022 roku. DIW poinformował w środę, że skutki wojny podniosą inflację w Niemczech w bieżącym roku o 0,4 pkt proc. i spowolnią wzrost gospodarczy o 0,1-0,2 pkt proc. Skutki szoku cenowego po wzroście cen paliw byłyby więc łagodniejsze niż w latach 2022 i 2023, po ataku na pełną skalę Rosji na Ukrainę.

"Niemcy są dziś mniej zależne od energii z regionu Zatoki niż wtedy od gazu i ropy z Rosji" – wyjaśnia DIW.

W kontekście wojny kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział we wtorek w Berlinie, że żałuje, iż decyzja Niemiec o wycofaniu się z energii atomowej jest nieodwracalna. W trakcie wojny transport ropy naftowej transportowanej przez cieśninę Ormuz praktycznie ustał na skutek wprowadzonej przez Iran blokady. Doniesienia o minach morskich rozmieszczonych przez Iran w cieśninie dodatkowo podsyciły obawy o bezpieczeństwo międzynarodowych dostaw energii.